Premier Manuel Valls zapowiedział ponowne przedłużenie obowiązującego we Francji stanu wyjątkowego.
Wprowadzony rok temu, po zamachu przed Stadionem de France i w klubie Bataclan, stan wyjątkowy był już przedłużany o kolejne pół roku po ataku w Nicei gdzie pod kołami ciężarówki prowadzonej przez terrorystę zginęły 84 osoby. Przedłużenie stanu wyjątkowego ma umożliwić zapewnienie środków „które chronią naszą demokracje” – jak powiedział premier.
Jednak zgodnie z raportem parlamentarnej komisji pod przewodnictwem George Fenech’a nałożenie stanu wyjątkowego miało „ograniczony wpływ” na bezpieczeństwo. Komisja zwróciła za to uwagę na: brak współpracy i luki w systemie przekazywania informacji między poszczególnymi służbami, niedozbrojenie funkcjonariuszy, oraz brak jednolitej wizji działania czy podziału kompetencji między poszczególne agencje.
Francję od kwietnia do czerwca 2017 czeka maraton wyborczy w związku z wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi. Ze względu na najniższe w historii kraju poparcie dla obecnych władz, wybory te prawdopodobnie doprowadzą do przekształcenia się systemu dwupartyjnego w podzielony między prawicę i centroprawicę.
O nominacje centroprawicy zabiega obecnie były prezydent Francji Nicolas Sarkozy, z ramienia Frontu Narodowego kandydatką zostanie najprawdopodobniej Marine Le Pen. Prezydent Hollande nie zdeklarował się jeszcze w kwestii ubiegania się o reelekcje, jednak przez komentatorów już obecnie jest uważany za „Lame Duck” („politycznego trupa” wciąż pozostającego na stanowisku).
https://www.youtube.com/watch?v=S1rHK17QseE
Za: narodowcy.net














