„Jest jeszcze taka scena, gdzie „narodowcy” zakładają nagle żółte opaski z napisem Policja, a inna część „narodowców” wchodzi bezpiecznie w kordon policyjny i idzie z nimi ramię w ramię! Obejrzyjcie dokładnie.” – pisze na Twitterze PikuśPOL, autor jednego z najpopularniejszych prawicowych profilów.
https://twitter.com/i/status/1326861193085128704
„Na filmie widać też, jak w szeregi atakujących policjantów wskakuje gościu, który wcześniej, jako „uczestnik marszu”, na hojraka doskakiwał do kordonu policji. Taki typ w brązowej kurtce i dżinsach” komentuje inna osoba. „Chyba ci sami, ubrani po cywilnemu, brali udział w pacyfikowaniu stacji przy stadionie, używając pałek teleskopowych. M. Rola może udostępni filmiki, bo transmitował pacyfikację stacji. Można prosto porównać” – pisze Bartek Sapkowski.
W służbach jest jak w sądach – może się zmienić władza, może się zmienić podejście ale kadry są te same. Jak ktoś w 2014 roku będąc mundurowym prowokował zadymy przebrany za kibica, czy podpalał budkę pod ambasadą, to dzisiaj nie będzie machać ludziom z biało-czerwonymi flagami.
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) November 12, 2020
„To dzielni funkcjonariusze pracujący pod przykryciem. Ale skoro oni są tacy dobrzy, skuteczni i niezbędni, to czemu doszło do tych wszystkich incydentów. Przecież w takiej liczbie powinni ZAPOBIEC tym zdarzeniom. Chyba, że zadanie i cel mieli zupełnie inny, niestety?” – dodaje kolejna osoba.














