w ,

Abp Hoser: „Nauczanie papieża jest przeszkodą dla neomarksistów”

Abp Henryk Hoser dla PAP:. „W atakach na papieża skupia się jak w soczewce bunt i nienawiść do Boga oraz tego, co jest Boże w człowieku. Według najnowszych raportów Pomocy Kościołowi w Potrzebie chrześcijaństwo jest obecnie najbardziej prześladowaną grupą o identyfikacji religijnej na świecie.

Wystąpienia publiczne w Polsce ujawniły również głębokie zmiany, które zaszły w naszym społeczeństwie – wielu ludzi odeszło od tego, co budowało naszą zbiorową świadomość, a więc: od historii, kultury i wiary. Te trzy wartości stoją pod pręgieżem nowych nurtów, które właściwie są kolejną mutacją marksizmu. Wymiar protestów pokazuje, że żyliśmy w swego rodzaju letargu, myśląc, że życie będzie toczyło się bez większych przeobrażeń.

Jest to owoc dynamicznego rozwoju środków społecznego przekazu. Treści, które się pojawiają w mediach stają się swego rodzaju dyktatem, zwłaszcza dla młodszego pokolenia. Różnica między młodzieżą a poprzednimi pokoleniami polega na tym, że ludzie starsi bardzo często potrafią z gąszcza informacji wydobyć te, które ich interesują i sami ocenić ich wartość, podczas gdy młodzież serfując po różnego rodzajach portalach i mediach społecznościowych – przyswaja wszystko bez głębszej refleksji i oceny – na to, co jest prawdą, a co jest fałszem, co jest dobrem, a co przynosi szkodę”

W ocenie abpa Hosera – współczesna młodzież zatraciła także pewną „zdolność pamięciową”.

„Korzysta z bieżących informacji, tymczasem – jak mówią pedagodzy powołując się na najnowsze badania – brakuje jej tzw. „dysku twardego”. Wynika to z modelu edukacji, w którym nie uczy się dzieci i młodzieży zapamiętywania ważnych treści, tłumacząc, że pamięć jest w Google czy w tzw. chmurze. W dłuższej perspektywie powoduje to utratę przez młodzież tożsamości, odcinają się od swoich korzeni, co jest wygodne dla tych, którzy chcą człowiekiem manipulować”

Ci, którzy występują przeciwko nauczaniu papieża Jana Pawła II jednocześnie „starają się wszelkimi sposobami pozbawić go wielkości i świętości”. Robią to siejąc różnego rodzaju wątpliwości pod adresem jego osoby, oskarżając papieża o czyny, których nie popełnił. Wyrazem tego są np. nalepki na stołecznej alei Jana Pawła II z nazwą „ulica ofiar Jana Pawła II”. To jest swego rodzaju rewolucja, która dokonuje się na naszych oczach

Pociechą jest list ponad tysiąca naukowców, którzy stanęli w obronie papież Polaka. Obserwowany i komentowany przez wielu – słabo słyszalny głos Kościoła w tym temacie – wymaga głębszego przemyślenia przyczyn. Potrafił on stosować pedagogikę społeczną przez bardzo dogłębne, wielokrotnie powtarzane i jasno sformowane oceny tego, co się dzieje. Był w pełni tego słowa znaczenia pasterzem, podobnie jak przez cały swój pontyfikat Jan Paweł II.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ładowanie…

0

Janusz Sanocki w śpiączce, pod respiratorem. Prośba o modlitwę w Jego intencji!

Poseł Lewicy o konserwatywnych mediach: „brudna szmata będzie zasługiwała na więcej szacunku”