Chyba nikt w historii stosunków polsko-amerykańskich nie wyrządził takich szkód jak Georgette Mosbacher, dzisiejsza ambasador USA w Polsce. Teraz przeszła samą siebie, będąc ambasadorem w Polsce, w jeden z najważniejszych dla katolików momentów, w Wielki Piątek – Mosbacher złożyła życzenia z okazji święta Pesach, obchodzonego na pamiątkę wyjścia Izraelitów z niewoli egipskiej, “życzę pokoju i radosnego święta! Chag Pesach Sameach, Happy Passover!” – napisała na swoim koncie na Twitterze.

Polska społeczność żydowska (osób praktykujących) nie przekracza obecnie 5 tys. członków, choć liczba osób mających żydowskie korzenie, ale niezwiązanych z judaizmem czy kulturą żydowską, może być kilkakrotnie większa. Czy ambasador Stanów Zjednoczonych, w Wielki Piątek, musi kierować do nich swoje życzenia (na których są kieliszki z alkoholem)? Czy jest ambasadorem Izraela czy USA?

Te dziwne życzenia wywołały oczywistą i uzasadnioną złość Polaków na Twitterze:

“To jest chyba FEJKOWY profil @USAmbPoland i Pani Amb.G.Mosbacher. Ktoś chce nas w tych dniach SPROWOKOWAĆ i udowodnić, że bazy USA w Polsce nie powinny powstać i by Prezydent Trump jesienią do Polski w tej sprawie nie przyjeżdżał. Pani Ambasador, CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ! ALLELUJA!” – napisała prof. Krystyna Pawłowicz.

“Nie ten adres, nie te święta.”

Pierwsze słyszę, ale nieważne. Zgodnie z naszą tradycją, życzę Pani zdrowych, wesołych i błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

Dlaczego świadomie kwestionuje pani przynależność narodu polskiego do wiary chrześcijańskiej. Nasz naród jak mało który jest bardzo silnie zakorzeniony w swojej wierze. Właśnie ta wiara pomagała nam wstawać z kolan w trudnych dla nas momentach historii. Wstyd i hańba

Komentarze:

komentarzy

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here