Żołnierze pozostaną na ulicach miast Belgii do 2 marca. Tak zdecydowały władze w Brukseli po zapoznaniu się z analizami przygotowanymi przez służby bezpieczeństwa. Po ubiegłorocznych zamachach na stołeczne lotnisko i metro w całym kraju utrzymywany jest trzeci poziom zagrożenia atakami terrorystycznymi w czterostopniowej skali.
Ponad 1200 żołnierzy będzie nadal pilnowało wyznaczonych miejsc w kraju. Wzmocniona jest miedzy innymi ochrona unijnych instytucji i budynków rządowych. Mundurowi są na ulicach od stycznia 2015 roku, kiedy to w kilku belgijskich miastach rozbito grupę dżihadystów planującą ataki.
Po listopadowych zamachach w Paryżu w 2015 roku liczbę żołnierzy zwiększono, ale jak się okazało kilka miesięcy później – nie była to wystarczająca ochrona, bo w marcu ubiegłego roku terroryści przeprowadzili ataki w metrze i na lotnisku w Brukseli, w których zginęły 32 osoby.
Zamachy w Brukseli w marcu 2016
Seria trzech skoordynowanych terrorystycznych zamachów bombowych przeprowadzonych rankiem 22 marca 2016 w Belgii: dwa na lotnisku w Zaventem w Brukseli i jeden przy stacji metra Maelbeek/Maalbeek w Brukseli. W atakach zginęły 32 osoby i trzech zamachowców samobójców (dwóch podejrzanych jest na wolności), a ponad 316 osób zostało rannych. Trzecia bomba została znaleziona podczas przeszukania lotniska i zdetonowana przez saperów. Do zamachów przyznała się organizacja Państwo Islamskie.
Zamachy były najkrwawszym aktem terroryzmu w historii Belgii. Belgijski rząd ogłosił trzy dni żałoby narodowej.
Informacja za TVP.info
https://www.youtube.com/watch?v=SgiN-i2fKnI














