Dr Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
Zmiany wprowadzone przez nowego dyrektora zostaną zakończone procesem z poprzednią dyrekcją jednostki. Wywołało to spore kontrowersje – Przede wszystkim mogę powiedzieć o zmianach, które wprowadziliśmy. One determinują pozew Pawła Machcewicza, ja go jeszcze nie widziałem. Pozew ten oznacza, że postacie, które chcemy pokazać jak Rotmistrz Pilecki, jak Irena Sendlerowa, będą musiały po raz kolejny raz stanąć przed sądem i będziemy musieli bronić tego, żeby zwiedzający mogli ich widzieć. W mojej ocenie to rzecz niegodna – ocenił dr Nawrocki.

– To temat szalenie pojemny. Gościłem w Muzeum II Wojny Światowej i przeraziłem się stanem pierwotnym, który jest szczęśliwie zmieniany, ale to była wystawa uniwersalistyczna, że jest zło i dobro, które ze sobą walczy. Nie wiadomo w tym kontekście, czy Polska jest dobra, czy zła. Tam unosi się relatywizm. To jednak muzeum zbudowane za polskie fundusze i polskie doświadczenie powinno być tam pokazane, jako ofiary II wojny światowej, ale i doświadczenie heroiczne. Zabrakło takiej osoby jak Rotmistrz Pilecki. To niestety rzutuje na naszą percepcję historii. Było to tez widoczne w muzeum w Auschwitz. Abstrahuję od słów pani ambasador Izraela. Tam nie ma polskiego doświadczenie, ci którzy tam przyjeżdżają nie widzą dziedzictwa Rotmistrza Pileckiego. Z tego co słyszeliśmy dzieleni byli uczestnicy tego wydarzenia, na ofiary lepsze i gorsze, a do gorszych zaliczano polskich więźniów, jakaś afera z flagą, że nie można polskiej flagi wnieść na drzewcu. Myślę, że wokół tego muzeum wyrosło wiele patologii, podobnie jak w Muzeum II Wojny Światowej – ocenia Tadeusz Płużański.

Zmianie uległ również film, który żegnał gości w Muzeum II Wojny Światowej. – To nie był pierwszy film, który był w Muzeum II Wojny Światowej. Film, który zdradzał intencje ekipy. był tam film z Donaldem Trumpem i piosenką Czesława Niemena, „Dziwny jest ten świat”. To pokazuje intencje i poglądy autorów. Później powstał drugi film, też mocno zaangażowany politycznie, tam jako jeden z symboli walki opozycji był Paweł Adamowicz wiwatujący na tym filmie, a nie było na nim. ś.p. Anny Walentynowicz. Zmarginalizowano również Ronalda Reagana. To był film z odchyleniem liberalno-lewicowym. Dlatego zamieniliśmy go na film „Niezwyciężeni” – tłumaczy dr Nawrocki.

Więcej na: http://telewizjarepublika.pl

Kim jest Paweł Machcewicz?

Twarz trzeba pokazać przyszłym pokoleniom:

W latach 2008–2017 dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, w latach 2008–2014 główny doradca premiera Donalda Tuska. W 2007 z rekomendacji posłów Platformy Obywatelskiej był kandydatem do Kolegium IPN, jednak nie został wybrany. 28 listopada 2008 minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski powołał go na stanowisko dyrektora Muzeum II Wojny Światowej. Kierował tą placówką do kwietnia 2017. Zasiadł także w radzie Fundacji Auschwitz-Birkenau i od 2012 w Międzynarodowej Radzie Oświęcimskiej. 19 listopada 2011 ponownie został głównym doradcą w Gabinecie Politycznym Prezesa Rady Ministrów. Pełnił tę funkcję do 23 września 2014.

Jego żona jest “dziennikarką” Gazety Wyborczej, Polityki, Tygodnika Powszechnego…

O co chodzi w pozwie?

19 stycznia 2018 r. czterech autorów scenariusza Wystawy głównej w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku – Paweł Machcewicz, Piotr Majewski, Janusz Marszalec i Rafał Wnuk – wniosło do Sądu Okręgowego w Gdańsku pozew przeciwko Muzeum kierowanemu przez dyrektora Karola Nawrockiego.

Powodem do wytoczenia powództwa stały się dwie poważne modyfikacje, jakie na Wystawie wprowadził nowy dyrektor Muzeum. W ocenie autorów, zmiany te zmieniają przekaz wystawy, usuwają jej ważną puentę, z którą zwiedzający dotychczas zapoznawali się w ostatnim pomieszczeniu Wystawy, a także niszczą twórczy, a zarazem logiczny układ treści opracowany przez autorów.

Powyższe stanowi naruszenie niezbywalnych, osobistych praw autorskich i dóbr osobistych. W oparciu o przepisy Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz Kodeksu cywilnego, autorzy domagają się przywrócenia Wystawy do jej pierwotnej formy (sprzed dokonanych przez nową dyrekcję Muzeum zmian) oraz zasądzenia od Muzeum 10 000 zł na cele charytatywne. Za: archiwumosiatynskiego.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here