w ,

Czerwony aparatczyk obraża Prezydenta Dudę: „będzie musiał uciekać z Pałacu Prezydenckiego”

W Poranku Radia TOK FM Karolina Lewicka rozmawiała z Włodzimierzem Cimoszewiczem o nadchodzących wyborach prezydenckich. – Nie wykluczyłbym scenariusza, w którym będzie musiał uciekać z Pałacu. Nic nie jest wykluczone wtedy, gdy cierpliwość społeczeństwa zostanie tak brutalnie pogwałcona – stwierdził funkcjonariusz państwa komunistycznego, syn komunistycznego kata.

– Bardzo mu się dziwię. To jest chyba efekt jakiegoś oszołomienia.On nie panuje nie tylko nad sytuacją, ale nad sobą. Być prezydentem wybranym w takim trybie, w taki sposób, w takich okolicznościach, to po prostu hańba – stwierdził Cimoszewicz.

Cimoszewicz w latach 1968–1973 był członkiem Związku Młodzieży Socjalistycznej oraz członkiem Zrzeszenia Studentów Polskich, w którym w 1972 wybrany został na stanowisko przewodniczącego tej organizacji na UW. W 1971 wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Podczas pracy na uczelni był sekretarzem Komitetu Uczelnianego partii. W wyborach parlamentarnych w 1989 został wybrany posłem na Sejm kontraktowy z ramienia PZPR. W czerwcu 2010 przed pierwszą turą wyborów prezydenckich poparł kandydaturę Bronisława Komorowskiego.

Przypomnijmy; Marian Cimoszewicz (ojciec Włodzimierza) już w 1940 roku tajnym donosicielem komisarza NKWD, później skierowano go do Armii Czerwonej, do Szkoły Podoficerów Radiotechnicznych w Rostowie nad Donem. W czasie wojny służbę pełnił w Jednostce Specjalnej NKWD SMIERSZ. W 1943 r. przeszedł kurs pracowników „oświatowych, czyli politycznych i przeniesiony został do Armii Berlinga. Po zakończeniu wojny, do roku 1972 wiernie służył w organach Informacji Wojskowej i WSW. W latach 1945-46 czynnie uczestniczył w likwidacji podziemia AK. Wykazywał się szczególnym zaangażowaniem, zwłaszcza, jako szef Informacji Wojskowej WAT. Według zeznań świadków, był gorszy od sowieckiego komendanta WAT. Aresztował pierwszego komendanta i twórcę WAT gen. Grabczyńskiego. Na jego rozkaz zbudowano specjalną celę pod schodami, w której w nieludzkich warunkach więził m.in. kpt. Słowika (w tym czasie jego żona była w ciąży). Przez 11 miesięcy przesłuchiwał go z bronią w ręku, do utraty przytomności (za link).

Co myślisz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ładowanie…

0

Strażnik więzienny, były członek młodzieżówki PO, przekazywał grypsy od Gawłowskiego. Grozi mu 10 lat

Wielki sukces zbiórki ks. Kancelarczyka! Dzięki wsparciu szczecińskich duchownych uzbierali już na 4 respiratory!