w ,

Dlaczego Greenpeace przeoczyło tę budowę? Dlaczego nie blokowali jej aktywiści? Obrzydliwa hipokryzja pseudoekologów…

Na polecenie prokuratury policja zatrzymała siedem osób powiązanych z budową zamku w Puszczy Noteckiej. Śledczy zarzucają im przekroczenie uprawnień i działanie na szkodę środowiska. Mimo ostatnich zatrzymań, prace w zamku nie stanęły. Dalej słychać dźwięki maszyn budowlanych, narzędzi oraz rozmowy pracowników. Zamek powoli zyskuje elewacje. Ma ona kamienny kolor, przez co budynek ma jeszcze bardziej przypominać średniowieczny zamek.

Od 2018 roku na sztucznie usypanej wyspie na stawach w pobliżu miejscowości Stobnica, powstaje imitacja średniowiecznego zamku. Budowla o wymiarach około 150m długości i 100m szerokości, z wieżą sięgającą według różnych źródeł 50 metrów, po ukończeniu będzie jedną z większych budowli tego typu w kraju. Budowa obiektu wywołała wiele kontrowersji z powodu jej umiejscowienia na skraju Puszczy Noteckiej, jednakże nie spowodowało to przerwania inwestycji… i nie spowodowało protestów organizacji pseudoekologicznych takich jak Greenpeace? Dlaczego? Niemiecki inwestor nie nakazał aktywistom, aby blokowali inwestycje? Nikt nie zapłacił za blokowanie?

Opłacani przez zagranicę aktywiści, którzy sami siebie nazywają „ekologami” często nielegalnie blokują polskie inwestycje, polski przemysł, czy atakują Lasy Państwowe – dlaczego nie interweniowali w tym przypadku? Dlaczego nie interweniują w przypadku Nord Stream? Może dlatego, że praktycznie cały zarząd polskiego oddziału Greenpeace stanowią Austriacy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ładowanie…

0

PiS deklasuje inne partie w najnowszym sondażu Estymator!

Adwokat: „Konwencja stambulska już dzisiaj utrudnia pomoc ofiarom przemocy”