Dług Polski zaczął ostro hamować. Rok 2017 może przynieść najlepszy wynik od dekady!

0
8932

Ministerstwo Finansów opublikowało zaskakujące informacje na temat polskiego długu. Wynika z nich, że w okresie styczeń – kwiecień br. zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło zaledwie o 1,5 proc. względem końca roku 2016. Piszę “zaledwie”, bowiem w analogicznym okresie rok temu zadłużenie przyrastało o 5,7 proc. względem końca roku 2015. Najlepsze bieżące odczyty długu od kilku lat w powiązaniu z rekordowo niskim deficytem oraz dobrymi wynikami walki z mafią wyłudzającą zwroty VAT powodują, że w całym 2017 roku przyrost długu Skarbu Państwa może być najniższy od dekady.

Zgodnie z najnowszymi statystykami opublikowanymi przez Ministerstwo Finansów – zadłużenie Skarbu Państwa na koniec kwietnia 2017 r. wyniosło dokładnie 942.547,6 mln zł. W samym kwietniu odnotowano stosunkowo niewielki wzrost salda zadłużenia (o 0,1 proc. m/m, co oznacza nominalny wzrost o +1,1 mld zł), natomiast w okresie od stycznia do końca kwietnia dług Polski wzrósł o 1,5 proc. wobec stanu z końca 2016 roku (tj. o +13,9 mld zł).

Okazuje się, że to najlepsze odczyty dotyczące długu za pierwsze cztery miesiące trwającego roku od co najmniej kilku lat. W powiązaniu z rekordowo niskim deficytem budżetowym oraz dobrymi efektami walki z mafią wyłudzającą zwroty podatku VAT (której działalność, jak do tej pory, miała największy wpływ na budżet naszego kraju) może się okazać, że cały rok 2017 zakończy się rekordowo niskim przyrostem polskiego zadłużenia.

Oby tak było, bo rok 2016 był pod tym względem naprawdę fatalny (zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło o 94,1 mld zł, co oznaczało przyrost 11,3 proc. względem końca roku 2015). Najnowsze dane dają jednak nadzieję na trwałe wyhamowanie tempa przyrostu długu naszego kraju. Ważne, aby było ono co najmniej niższe od rocznego tempa wzrostu PKB. Przyrost długu na poziomie 1,5 proc. wobec stanu z końca roku poprzedniego po upływie 1/3 roku obecnego jest pod tym względem bardzo dobrym rezultatem.

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here