Grożą śmiercią Krystynie Pawłowicz. „Ty mendo piź…cka”, „Będziesz wisieć!”, „Utopimy cię!”, „Odstrzelimy cię!”

0
30800

– „Ty mendo piź…cka” – powiedział do mnie dziś mężczyzna (…). Miał zaciśniętą pięść, myślałam, że mnie uderzy (…) Zaczepiają mnie: „A ta to jeszcze żyje?”, „Będziesz wisieć!” – grożą (…), „Utopimy cię!”, „Odstrzelimy cię!”. Nasi przeciwnicy – zachęcani przez liderów opozycji – posuwają się nawet do gróźb spalenia domu, zdewastowali też grób moich rodziców – powiedziała tygodnikowi „Do Rzeczy” Krystyna Pawłowicz, posłanka PiS.

– Mam się w ogóle nie odzywać, nie żartować? Przyprawia mi się gębę, wykorzystując mój żywy i barwny sposób mówienia oraz zachowania, który moim zdaniem jest raczej zaletą niż czymś godnym nagany – stwierdziła podczas rozmowy z tygodnikiem Pawłowicz.

„Posłowie PO się na nas wyżywali” 

Komisja etyki poselskiej w czerwcu postanowiła zwrócić uwagę posłance PiS za jej marcową wypowiedź o uczestniczkach stołecznych pikiet. Pawłowicz, pytana 8 marca w wywiadzie dla portalu Fronda.pl, co sądzi o akcji „Wiedźmy w Warszawie”, organizowanej z okazji Dnia Kobiet, powiedziała: „niestety, te panie »wiedźmy« nie mają nic do powiedzenia. Cokolwiek powiedzą, to natychmiast można wykazać po prostu ich głupotę i infantylizm. »Wiedźmy« urządzają happeningi i wygłupy, bo na nic innego ich intelektualnie nie stać”. O ukaranie posłanki PiS wnosił klub PO.

– Mnie nie obchodzi komisja etyki i nigdy więcej tam nie pójdę. Komisja ukarała mnie, a nie panią Gajewską, chociaż to ona nieustannie prowokowała i prowokuje posłów PiS, bezczelnie i natrętnie filmując nasze twarze z bliska. Uważam, że komisja etyki poselskiej powinna być zlikwidowana. Ona służy bezkarnemu atakowaniu nas w Sejmie przez opozycyjną większość. Członkowie innych komisji są dobierani proporcjonalnie do składu Sejmu. W komisji etyki każdy klub ma jednego przedstawiciela, więc opozycja zawsze ma tam większość. W poprzednich latach, kiedy PO rządziła, jej posłowie się tam na nas wyżywali i teraz też tak jest – powiedziała Pawłowicz.

„Ty mendo piź…cka” 

Posłanka PiS twierdzi, że są osoby, które jej grożą. – „Ty mendo piź…cka” – powiedział do mnie dziś mężczyzna, który obok mnie przechodził. Miał zaciśniętą pięść, myślałam, że mnie uderzy. W poprzedniej kadencji byłam rzadko zaczepiana, teraz agresja i groźby zdarzają się bardzo często. Zaczepiają mnie zwłaszcza starsze osoby: „A ta to jeszcze żyje?”, „Będziesz wisieć!” – grożą. Podobnie jest na Facebooku. Groźby padają bez skrępowania: „W grudniu mieliśmy cię na widelcu”, „Utopimy cię!”, „Odstrzelimy cię!”. Nasi przeciwnicy – zachęcani przez liderów opozycji – posuwają się nawet do gróźb spalenia domu, zdewastowali też grób moich rodziców – przyznaje posłanka PiS.

Krystyna Pawłowicz na uwagę, że to politycy powinni wyciszyć złe emocje w Sejmie, odpowiedziała, że „wyciszyć powinni się posłowie opozycji”. – My staramy się nie reagować na ich zaczepki i prowokacje zarówno w Sejmie, jak i poza nim. Politycy opozycji zachęcani przez Grzegorza Schetynę żywią swoich ludzi nienawiścią. Opozycja – podobnie jak zewnętrzne ośrodki pasożytujące dotychczas na Polsce – ciągle nie jest w stanie przyjąć tego, że przegrała wybory. Demonstrujący krzyczą: „Wolność, równość i demokracja”, a chcą obalić legalną władzę rozruchami ulicznymi. Według opozycji demokracja jest wtedy, kiedy ona wygrywa. A jeśli nie, to dąży do obalenia zwycięzców „pięścią i zagranicą” – stwierdziła Pawłowicz.

 

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here