Imigranci w Szwecji: 90 proc. z zadeklarowanych nieletnich to w rzeczywistości osoby dorosłe!

2
3158

Szwedzkie służby imigracyjne nie mogą sobie poradzić z uchodźcami, którzy masowo deklarują, że są nieletni, co uniemożliwia ich deportację do kraju pochodzenia. W przypadku przybyszów z Maroka szacuje się, że aż 90 proc. z zadeklarowanych nieletnich to w rzeczywistości osoby dorosłe.

Systemy weryfikacji personaliów imigrantów w krajach europejskich zakładają posiadanie dokumentu tożsamości i możliwość sprawdzenia danych z tych dokumentów w kraju pochodzenia imigranta. Umożliwienie przekroczenia granic państw europejskich przybyszom z Azji i Afryki, deklarującym zaginięcie dokumentu tożsamości, wywołało niekontrolowany napływ osób, o których służby imigracyjne w Europie wiedzą tylko to co sami przybysze zadeklarują.

Wiele informacji zostaje ujawnianych już po znalezieniu się imigranta na terenie wybranego przez niego państwa, ale wówczas na działanie bywa często za późno, gdyż duża część z nich znika z rejestrów i nie zgłasza się więcej do urzędów opiekujących się nimi.

Według anglojęzycznego portalu szwajcarskiego „The Local” w 2016 roku ponad 40 proc. afrykańskich imigrantów zarejestrowanych po przyjeździe do Szwajcarii w spisach urzędów migracyjnych więcej nie pojawia się w urzędach. W 2016 roku w samej Szwajcarii, która jest państwem przyjmującym stosunkowo niewielu mieszkańców Afryki, „zniknęło” ponad 8 tys. osób, czyli średniej wielkości miasteczko.

Inny sposób na pozostanie w wybranym państwie wymyślili przybywający do Szwecji Marokańczycy. Po przekroczeniu granicy i zgłoszeniu się do służb rejestrujących imigrantów deklarowali się oni jako osoby niepełnoletnie i bez dokumentów tożsamości. Badania lekarskie, na które zaczęto kierować częściej imigrantów po ujawnieniu skali dokonywanych przez nich ataków na obywateli Szwecji, nie zawsze pozwalały na identyfikację wieku. Tymczasem „nieletni” bardzo często zajmowali się działalnością przestępczą lub dokonywali wykroczeń i wybryków chuligańskich, niemniej uciążliwych w codziennym życiu Szwedów.

Jak podaje słowacki portal „Hlavne Spravy” w korespondencji Samuela Gdovina ze Sztokholmu, władze szwedzkie wprowadzają nowy system weryfikacji, oparty na współpracy z Marokiem, który ma pomóc w identyfikacji 75 proc. imigrantów z tego kraju.

Problemem pozostanie nadal jedna czwarta przybyszów z Maroka i tysiące obywateli innych państw Afryki czy Azji. Na razie bowiem mówi się o dwustronnej współpracy szwedzko – marokańskiej, a wymiar problemu nielegalnej imigracji jest znacznie szerszy.

Zajęcie się grupą marokańskich imigrantów pozwoliło na obliczenie, że aż 90 proc. zadeklarowanej „młodzieży” to w rzeczywistości osoby dorosłe, wykorzystujące prawo szwedzkie i taryfę ulgową dla osób nieletnich, które w ten sposób unikały deportacji z powodu łamania prawa lub nielegalnego przebywania w Szwecji.

Maroko należy do tej grupy państw, z której imigranci przodują w konfliktach z prawem. Na początku tego roku „Deutsche Welle” alarmowała, że według policyjnych statystyk za wzrost przestępczości w Niemczech odpowiadają głównie przybywający z Algierii, Tunezji i Maroka. Na obszarze Republiki Federalnej Niemiec uchodźcy z Syrii, Afganistanu i Iraku popełniali o wiele mniej przestępstw. Oni też częściej otrzymywali prawo azylu, podczas gdy sprawiający najwięcej problemów uchodźcy z Maroka, Algierii i Tunezji najrzadziej otrzymywali prawo pobytu w Niemczech.

Jan Bereza, pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here