Juncker nie przyjąłby dziś Polski do UE. Jego Luksemburg przez 20 lat był wylęgarnią przekrętów, a mimo to w UE się znalazł

1
8380

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przyznał kilka dni temu, że dziś nie przyjąłby do UE takich państw jak Polska i Węgry. Co ciekawe słowa te wypowiedział były premier Luksemburga, czyli kraju, który przez blisko 20 lat był prawdziwą wylęgarnią podatkowych przekrętów i nielegalnych optymalizacji. Dzięki staraniom rządu, któremu przewodził Juncker, międzynarodowe korporacje mogły unikać płacenia podatków w takich krajach jak Polska. Pomimo tak chamskiego przedkładania własnych interesów nad interesy innych państw, Luksemburg w UE się znalazł.

Dbanie o interesy własnego kraju i odmowa przyjęcia relokantów (którzy do Polski wcale nie chcą trafić) ma być zdaniem szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckera powodem, dla którego dziś naszego kraju nie przyjąłby do europejskiej Wspólnoty. Podobne zdanie Juncker wygłosił wobec Węgier – tak przynajmniej wynika z wywiadu, jaki udzielił kilka dni temu dla niemieckojęzycznego wydania „Huffington Post”. Powyższe warto odnotować i zestawić z informacjami ujawnionymi w toku dziennikarskiego śledztwa w sprawie LuxLeaks.

Przypomnijmy, że zgodnie z wynikami dochodzenia przeprowadzonego przez amerykański ośrodek „International Consortium of Investigative Journalists” we współpracy m.in. z brytyjskim „The Guardian”, niemieckim „Süddeutsche Zeitung” oraz irlandzkim „The Irish Times” – w latach kiedy Juncker był premierem Luksemburga (1995 – 2013) rząd tego państwa podpisywał z globalnymi korporacjami specjalne umowy podatkowe (doliczono się ok. 340 umów), które w istocie zwalniały je z obowiązków podatkowych w innych państwach. W ten sposób cierpiały przychody budżetowe państw, gdzie wspomniane korporacje prowadziły działalność zarobkową (np. w Polsce).

Chamskie dbanie o interesy własnego państwa poprzez organizowanie gruntu do podatkowych szwindli kosztem innych państw każe powątpiewać, czy Jean-Claude Juncker jest dziś odpowiednią osobą by zajmować stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej. Jeszcze bardziej wątpliwe jest to, aby zajmował on jakieś stanowisko, co do tego kogo dziś by przyjął do UE, a kogo nie, patrząc przez pryzmat walki o wspomniane własne interesy. Juncker, kierując przez 18 lat rządem Luksemburga, który stał się wylęgarnią nielegalnych optymalizacji podatkowych, najzwyczajniej w świecie utracił do tego prawo. Tym bardziej zadziwiające są jego ostatnie wypowiedzi na temat Polski i Węgier, które – w kategoriach walki o swoje prawa – robią dokładnie to samo, co jego Luksemburg przez blisko 20 lat.

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here