Ks. Isakowicz-Zaleski: na naszych oczach ginie chrześcijaństwo na Bliskim Wschodzie!

1
1517

W czasie spotkania ks. Isakowicz-Zaleski w kilku słowach przybliżył historię Ormian, ich zwyczaje liturgiczne i święta. – Ormianie nazywają siebie „wnukami Noego” albo „strażnikami świętej góry Ararat” – mówił kapłan. – Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że Ormianie nie lubią, gdy nazywa się ich prawosławnymi – dodał.

Kapłan wyraźnie podkreślił, że przyszłość Armenii jest bardzo niepewna: – Rząd ormiański robi wszystko, by zatrzymać tamtejszych ludzi, jednak trzeba sobie powiedzieć szczerze: na naszych oczach ginie chrześcijaństwo na Bliskim Wschodzie – mówił ks. Isakowicz-Zaleski. – Armenia jako kraj może zniknąć, a świat muzułmański może zagarnąć tamtejsze tereny – dodał.

– Naród ormiański może wrócić do swoich korzeni jedynie dzięki odrodzeniu młodego pokolenia – kontynuował ks. Isakowicz-Zaleski. – Dzisiaj Armenia jest w kiepskiej sytuacji, bo jest otoczona morzem muzułmanów. Nie ma stosunków dyplomatycznych, dodatkowo zamknięta jest granica z Azerbejdżanem, a jedyny pas, jaki jest otwarty, to droga do Iranu – mówił. Jak podkreślił, właśnie w Iranie Ormianie stanowią wielką wspólnotę i mogą się tam czuć bezpiecznie.

Nie obyło się także bez odwołań do ludobójstwa Ormian z początku XX wieku. – Ormianie przeżyli dokładnie to samo, co Żydzi podczas holocaustu. To była świadoma zagłada, w której zginęło 3/4 narodu. Burzono kościoły, klasztory, mordowano kapłanów, siostry zakonne, a dzieci porywano i oddawano na sturczenie – opisywał kapłan. – Dzisiaj Ormian w wielkiej Armenii nie ma. Jej serce jest w diasporze. Nie wiem, jakie będą dalsze losy tego kraju – zakończył.

Karolina Krawczyk, pkwp.org

Komentarze:

komentarzy

1 COMMENT

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here