Między Warszawą a Hamburgiem jest jednak spora różnica cywilizacyjna. Te zdjęcia dosadnie to obrazują!

0
22992

Kiedy duża impreza polityczna o randze międzynarodowej dzieje się w Polsce (np. ubiegłoroczny szczyt NATO), to potrafimy ją świetnie zorganizować i zabezpieczyć, a przy tym nikt nie próbuje wywołać zamieszek. Kiedy duża impreza polityczna jest organizowana na zachodzie Europy (np. dzisiejszy szczyt G20 w Hamburgu), to można być więcej niż pewnym ostrych burd na ulicach, zniszczonych sklepów, rozlewu krwi i wielu aresztowanych. W tym kontekście mówienie o istotnych różnicach na tle cywilizacyjnym nie jest niczym przesadzonym.

Poniższe zdjęcia chyba dość dosadnie obrazują różnice między współczesną Warszawą a Hamburgiem. Donald Trump mógł się w Polsce tu czuć zupełnie bezpiecznie, mógł się spotkać z ludźmi, a szczyt Trójmorza nie był przez nikogo zakłócany. W Hamburgu panują zupełnie inne nastroje. Z uwagi na szczyt G20 witryny sklepowe są zabijane dyktami, policja tłucze się na ulicach z protestującymi, a o przemówieniach do wielotysięcznej publiki w ogóle nie ma mowy.

Między Warszawą a Hamburgiem jest dzisiaj spora różnica cywilizacyjna. I w zdaniu tym nie ma nic przesadzonego:

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here