Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej w oświadczeniu zaprotestowało przeciw rozpowszechnianiu przez zagraniczne media nieprawdziwych informacji na temat roli tej placówki i tragicznych losów jej patronów. Po interwencji Muzeum, amerykańskie czasopismo „Politico” opublikowało już sprostowanie swojego nierzetelnego artykułu.

W ostatnich tygodniach w niemal każdej wypowiedzi wpisującej się w dyskusję nad tekstem nowelizacji ustawy o IPN przywoływany jest przykład Muzeum w Markowej. Niestety informacje te znacznie odbiegają od prawdy. W oświadczeniu wydanym w tej sprawie przez Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów napisano, że media podają błędne informacje o rodzinie Ulmów – jakoby zostali „sprzedani Gestapo przez sąsiadów, przy udziale strażaków, wliczając polskich urzędników”. Użyto tu cytatu z artykułu opublikowanego przez amerykańskie czasopismo „Politico”. Po błyskawicznej reakcji Muzeum Ulmów „Politico” na swojej stronie już zamieściło sprostowanie odnoszące się do swojego nierzetelnego tekstu.

Błędy te są jednak powielane przez inne media i agencje informacyjne, nie wyłączając PAP. „Od kilku dni krajowe media cytują inny tekst wiązany, na podstawie informacji podanych przez PAP, z Instytutem Yad Vashem. Także w tym tekście i jego powtórzeniach trudno nie zauważyć błędnej informacji o rodzinie Ulmów, zadenuncjowanej – zdaniem autorów – przez polskich sąsiadów. Dziwi i smuci nierzetelność przekazu, bo przecież wystarczy zapoznać się z monografiami lub zwiedzić muzealną ekspozycję, by wiedzieć, że Ulmów zdradził najprawdopodobniej Włodzimierz Leś – granatowy policjant z Łańcuta (formacja porządkowa utworzona i zarządzana przez Niemców)”. Leś był Ukraińcem, a nie Polakiem.

Niemcom nie podoba się Muzeum Ulmów. Twierdzą, że to „próba przedstawienia Polaków w lepszym świetle”

Muzeum im. Ulmów wskazuje również na inne rażące błędy w tekstach dotyczących tej placówki. „Cytowane błędy, pojawiające się wyjątkowo często w ostatnim czasie, zdarzały się i wcześniej. Pamiętamy publikowany w Gazecie Wyborczej artykuł dwóch uznanych badaczy informujących, iż Muzeum znajduje się na miejscu domu Ulmów, podczas gdy lokalizacja ta jest zupełnie inna” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez muzeum.

„Politico”, a za nim inne zagraniczne media, zarzuciło też placówce muzealnej Markowej, że dąży do prezentowania Polaków jako „narodu ratujących”. Przedstawiciele muzeum tak oto odnoszą się do takiego postawienia sprawy: „Sam pomysł upamiętnienia polskiej pomocy prześladowanej w czasie niemieckiej okupacji ludności żydowskiej ratujących Żydów w formie dedykowanego im muzeum nie powinien nikogo bulwersować. Wszak analogiczne muzea poświęcone bohaterom łotewskim, francuskim, włoskim czy niemieckim powstają w całej Europie (Rydze, Le Chambon-sur-Lignon, Nonantola, czy Berlinie) i nie wywołują takiej lawiny krytyki. Tam również ekspozycje poświęcone są bohaterom, bo z zasady to im, a nie złoczyńcom, stawia się pomniki” – napisano w oświadczeniu, wydanym przez Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej.

Adam Białous, pch24.pl

Niemcy palą żywcem 4 rodziny tylko dlatego, że pomagały Żydom. Zginęło 33 Polaków, w tym 20 dzieci. Najmłodsze miało 7 miesięcy…

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here