Po agresji ZSRR na Polskę w 1939 roku setki tysięcy polskich mieszkańców Kresów uległo przesiedleniu. Spora grupa z nich została przymusowo deportowana m.in. na daleką Syberię. Przesiedlenia Polaków miały miejsce także wcześniej (pierwsze już po 1768 roku). Tymczasem Paweł Wroński, jeden z czołowych dziennikarzy „Gazety Wyborczej”, w toku dyskusji na temat napływających do Europy migrantów z Bliskiego Wschodu, stwierdził, że Polacy przymusowo deportowani w głąb Rosji byli… imigrantami! Dlaczego Wrońskiemu pomyliła się deportacja z imigracją?
Przymusowe wywózki na Sybir były wielką tragedią. Po pierwsze – Polacy byli siłą zmuszani do opuszczenia swoich rodzinnych stron (w przesiedleniach nie było elementu dobrowolności). Po drugie – deportacja na Sybir oznaczała w praktyce, że pozostawało się tam do końca życia. Nie było możliwości powrotu. Polacy trafiali tam bez pieniędzy, bez majątku, z tym co zdołali zabrać pod rękę. Na miejscu musieli walczyć o przeżycie, podejmując się ciężkich prac fizycznych (mimo, iż formalnie nie było przymusu pracy).
Dlaczego Pawłowi Wrońskiemu z „Gazety Wyborczej” pomyliła się deportacja z imigracją? To trochę tak, jakby pomylić krzesło z krzesłem elektrycznym. Z jego tłumaczeń, jakie można znaleźć pod wpisem na twitterze wynika, że opinię tą niestety wygłosił całkiem świadomie i z premedytacją.
Wroński jest dziennikarzem „Gazety Wyborczej” od 1991 roku. To autor wielu reportaży, wywiadów (głównie o tematyce historycznej). W 2005 był korespondentem w Iraku. W 2014 prezydent Bronisław Komorowski odznaczył go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2012 został odznaczony przez ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka Srebrnym Medalem „Za zasługi dla obronności kraju”.
Panie redaktorze, pisze Pan bzdury i to naprawdę nie jest ani śmieszne, ani konstruktywne.
— Beata Górka-Winter (@BeataGWinter) 20 czerwca 2017
Czy praca w Wyborczej tak niszczy psychikę czy po prostu przyjmują tam już gotowe produkty dewiacji intelektualnej?
— Piotr Wiernicki (@PiotrWiernicki) 19 czerwca 2017
Parszywa mendo, dworska gnido, nie porównuj Syberii i gułagów z imigracją ekonomiczną. Tfu, jesteś obrzydliwy.
— Marcin (@MarcinBozydar) 19 czerwca 2017
Setki tysięcy polskich repatriantów czeka na wjazd do PL a Ty imbecylu masz czelność rzucać takie porównania? Zejdź w końcu z drzewa.
— Tomasz (@tomasz__ko) 19 czerwca 2017
żeby zesłańców nazywać imigrantami trzeba być zupełnie wyjątkowym pomieszaniem chuja z kurwą. miękkiego chuja dodam
— Gandalf Krzykliwy (@grzemar70) 19 czerwca 2017
Naprawdę żenujący wpis. I żadnej refleksji
— APG (@angelikagilarsk) 19 czerwca 2017
Jeśli Polacy zsyłani na Syberię to według Pana "imigranci" to więźniowie Auschwitz to pewnie wczasowicze ?
— Waldemator (@waldematore) 19 czerwca 2017














