To chyba symboliczne, że prezydent Szczecina, Piotr Krzystek, który kilka miesięcy temu oficjalnie poparł Bronisława Komorowskiego, 17 września w rocznicę zdradzieckiego ataku Związku Radzieckiego na Polskę wyraża pogląd, że nie chce drażnić Rosji przesuwając Pomnik Wdzięczności dla Armii Radzieckiej we własnym mieście. Warto dodać, że Krzystek, dawniej startujący z Platformy a teraz szumnie nazywający się „bezpartyjnym”, pozostawia w samym sercu miasta obelisk, na którym widnieje napis: „Bohaterskiej Armii Czerwonej Lud Pracujący Szczecina”.
Newsweek podał kiedyś plotkę, że Jacek Kurski aby udowodnić, że nie jest Żydem, zdejmował spodnie przed działaczami LPR. Dzisiaj warto spytać pana Krzystka… czy ściągnie spodnie i pokaże, czy nadal ma jaja?
W środku miasta, w najbardziej reprezentacyjnej części Szczecina stoi pomnik zaborcy, pomnik ludzi, którzy wprowadzali na naszych ziemiach sowiecką, krwawą władzę a my zamiast w cholerę rozjechać go buldożerami powołujemy się na jakieś umowy mówiące o tym, że Rosjanie mogą decydować co ma w Polsce stać a co nie… Szczególnie śmieszne jest to, że powołujemy się na umowy z państwem, które wszelkimi umowami gardzi i ich nie przestrzega (jak chociażby w kwestii Krymu). Szczecinianie, w najbliższych wyborach prezydenckich pomyślcie zanim oddacie głos!
Jak co roku, 17 września – spotkaliśmy się w Szczecinie pod wyżej wspomnianym pomnikiem. Przedstawię kilka filmów, które nagrałem telefonem, które warto rozpowszechniać!














