Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (SPEC) było największą miejską firmą zajmującą się energetyką cieplną w całej UE. Zmodernizowana infrastruktura oraz duże nakłady inwestycyjne spowodowały, że jakość usług ciepłowniczych w Warszawie stała na bardzo wysokim poziomie, a ceny należały najniższych w Polsce. Co istotne – SPEC generował spore zyski. W 2009 r. było to 36 mln zł. Niestety, Hanna Gronkiewicz-Waltz podjęła wówczas decyzję (wbrew woli mieszkańców), aby to świetnie działające przedsiębiorstwo-monopolistę wyprzedać firmie z zagranicy.

Nie raz już pisałem na łamach tego bloga, że okres rządów PO-PSL to był czas nieustannego wyprzedawania majątku narodowego. Oficjalne statystyki ze strony Ministerstwa Skarbu mówią, że w latach 2008 – 2014 wyprzedano majątek Skarbu Państwa o łącznej wartości 58,615 miliardów złotych (na marginesie – w ciągu 2 lat rządów Beaty Szydło sprywatyzowano majątek o wartości zaledwie 0,057 mld zł). Okazuje się jednak, że wyprzedaży podlegał nie tylko majątek kontrolowany przez Skarb Państwa, ale również taki, który należał do lokalnych samorządów, gdzie rządzili (lub nadal rządzą) przedstawiciele Platformy Obywatelskiej. Doskonałym tego przykładem jest historia prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (SPEC).

Dlaczego rząd Tuska utajnił instrukcje dla Pawlaka w/s negocjacji z Gazpromem? Specjalnie w tym celu zmienili ustawę!

SPEC było największą miejską firmą zajmującą się energetyką cieplną w całej Unii Europejskiej. Spółka ta zarządzała jednym z największych na świecie systemów ciepłowniczych o długości 1700 kilometrów, ogrzewała 19 tys. obiektów i zaspokajała 80 proc. potrzeb cieplnych Warszawy. Co ważne – SPEC zmodernizowała większą część infrastruktury ciepłowniczej w Warszawie (ponosząc spore nakłady inwestycyjne). Dzięki temu jednak jakość świadczonych usług stała na bardzo wysokim poziomie (praktycznie brak awarii i przerw w dostawie ciepła), a ceny dla odbiorców ciepła należały do jednych z najniższych w naszym kraju. W 2009 roku SPEC osiągnął blisko 1,3 mld zł przychodów ze sprzedaży, a zysk na czysto tej spółki wyniósł 36 mln zł.

Do 2011 roku była to spółka miejska, a więc kontrolowana przez władze Miasta Stołecznego Warszawy. Niestety Hanna Gronkiewicz-Waltz z jakiegoś powodu uznała, że SPEC – jako doskonale działające przedsiębiorstwo miejskie, będące jednocześnie monopolistą na rynku warszawskim – musi być sprywatyzowane.

Na mocy podpisanej pod koniec lipca 2011 roku umowy prywatyzacyjnej, 85 proc. akcji SPEC została odkupiona przez francuski koncern energetyczny Dalkia. Kwotę transakcji ustalono na 1,44 mld zł. Umowa między miastem a inwestorem była warunkowa. Wymagała zgody Rady Warszawy oraz Komisji Europejskiej. Z tym jednak nie było problemu – zdominowana przez polityków PO Rada Miasta Warszawy taką zgodę udzieliła, a Komisja Europejska równie ochoczo dała “zielone światło” na realizację tej transakcji.

Warto odnotować, że w momencie zakupu SPEC spora część akcjonariatu Dalkii należała de facto do władz Francji. Właścicielami Grupy Dalkia były bowiem dwa przedsiębiorstwa: EDF (Electricité de France) – 34 proc. oraz Veolia Environnement – 66 proc. EDF była pod kontrolą rządu Francji. Z Veolia Environnement sytuacja była nieco bardziej skomplikowana ponieważ akcjonariat był bardziej rozdrobniony. Niemniej sporą jego część stanowiły firmy kontrolowane przez francuskie państwo.

Stąd już prosty wniosek, że prywatyzacja SPEC była sprzedażą polskiego przedsiębiorstwa w ręce spółki, w której znaczącą rolę odgrywały francuskie władze państwowe. Czy to nadal klasyczna forma prywatyzacja?

Spółkę wyceniano na 200 mln zł. Posiadała atrakcyjne nieruchomości w Warszawie. Ekipa Tuska sprywatyzowała ją za 115 mln

Co ciekawe – zebrano nawet 151 tys. podpisów Warszawiaków pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w/s prywatyzacji SPEC-u. Aby referendum mogło się odbyć konieczne było poparcie co najmniej 10 procent uprawnionych do głosowania w Warszawie, czyli ponad 130 tys. osób. Wniosek o referendum został przez władze Warszawy przyjęty i oddany do specjalnej komisji weryfikacyjnej, która miała zbadać czy złożone pod nim podpisy są prawidłowe. Co się okazało? Po blisko miesiącu intensywnych prac komisja ta stwierdziła, że ok. 40 tys. złożonych podpisów jest nieważnych i cały wniosek o przeprowadzenie miejskiego referendum można wyrzucić do śmieci.

Mówiąc obrazowo – Hanna Gronkiewicz-Waltz wraz z warszawskimi radnymi PO sprzedali kurę znoszącą złote jaja. Kierując się wyłącznie doraźną korzyścią finansową sprywatyzowali przynoszącego spore zyski miejskiego monopolistę. Czy oni naprawdę musieli wyprzedawać wszystko co było cenne i opłacalne?!

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

1 COMMENT

  1. A Łódź ? Przecież to dopiero fenomen – sprzedano nie tylko sieć ale także wszystkie elektrociepłownie. Teraz jest tam monopol Francji. Wyprzedali też znaczną część majątku.

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here