Prezydent Francji Emmanuel Macron traci zaufanie społeczne w bardzo szybkim tempie. Od czerwca stracił już 22 pkt. procent poparcia. Jak zauważyła agencja Reutersa żaden francuskim polityk od 1995 roku nie tracił poparcia w takim tempie jak Macron. Niewybredne ataki prezydenta Francji na Polskę z pewnością mu nie pomogły. Skupienie się na naszym kraju, a odłożenie na bok bieżących problemów Francji spowodowało, że serca francuskich internautów podbiło hasło:
„Nie potrzebujemy polskich hydraulików. Potrzebujemy polskim ministrów”.
Można zaryzykować stwierdzenie – im mocniej Emmanuel Macron atakuje Polskę, tym bardziej traci społeczne poparcie we własnym kraju. W trzy miesiące prezydentury dorobił się znacznie większej liczby przeciwników, aniżeli zwolenników, a o poparciu jakie miał przed wyborami może już definitywnie zapomnieć.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Anarchiści i komuniści, którzy popierali Macrona kolejny raz zdemolowali Paryż!
Bezpardonowe ataki na Polskę mają też swoje socialmedialne konsekwencje. Okazało się, że kilka dni temu na francuskim twitterze wielką popularność zyskał wpis o następującej treści:
Ce ne sont pas des plombiers polonais qu’il faut pour la France.
Ce sont des ministres polonais.
Co można przetłumaczyć jako:
Francja nie potrzebuje polskich hydraulików.
Francja potrzebuje polskich ministrów.
Oczywiście to nawiązanie do dość nieudolnej polityki wewnętrznej francuskiego prezydenta i tamtejszego rządu. Dla francuskich internautów polski rząd jest pod tym względem wzorem do naśladowania. Szczególnie jeśli chodzi o politykę migracyjną i jej konsekwencje dla francuskiego społeczeństwa.
„To pan Macron i pani Merkel zdradzili interesy oraz wartości europejskie, nie Polska” [WIDEO]














