Twitter.com

Grupa osób podających się za ocalonych z Holokaustu wdarła się na teren polskiej ambasady w Tel Awiwie by protestować przeciwko nowelizacji ustawy o IPN. Jak donoszą media z Izraela, wśród demonstrantów dominowały osoby w bardzo podeszłym wieku. Być może tej okoliczności należy przypisywać fakt, że uczestnicy czwartkowej akcji najwyraźniej pomylili Polskę i Polaków z rzeczywistymi sprawcami zagłady swoich pobratymców.

O stanie świadomości pikietujących świadczy treść haseł wykrzykiwanych i prezentowanych podczas happeningu: „Żadne prawo nie może wymazać historii”, „To polskie prawo pluje w twarz narodowi izraelskiemu” „Sprawiedliwi Polacy wstydziliby się”, „Historii się nie zmienia”, „Gdzie jest Auschwitz?”, „Negować historię to zabijać na nowo”, „Krew żydowska to nie woda”, „My cały czas mamiętamy, co zrobili Polaki” (pisownia oryginalna).

Według mediów, część uczestników demonstracji przedostała się na teren ambasady. „Nikt nie zapomni, coście zrobili” – krzyczeli otoczywszy samochód jednego z pracowników placówki. Jak napisał portal „Times of Israel”, przed placówką stanąć ma namiot.

Około 100 mieszkających we Włoszech Żydów protestowało także przed polskim przedstawicielstwem w Rzymie. „Jeśli polski Trybunał Konstytucyjny otworzy drogę dla tej ustawy, to dla Europy narodów, które po wojnie pragnęły potwierdzić zasady prawdy i wolności oraz dla całej wspólnoty naukowej będzie to dzień smutny i przełomowy” – napisała Noemi Di Segni, przewodnicząca włoskiego związku gmin żydowskich.

Źródło: wPolityce.pl. tvp.info, pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here