Tomasz Jaskóła: do zawodu nauczyciela trzeba wprowadzić KONKURENCYJNOŚĆ!

1
3928

Przytaczam Państwu wpis zamieszczony na Facebooku przez Tomasza Jaskółę, posła Kukiz’15, dotyczący reformy edukacji, prezentujący wolnościową wizję całego systemu edukacji:

“W edukacji nic się nie zmieni dopóty, dopóki nie wprowadzimy konkurencyjności do zawodu nauczyciela (eliminując osoby, które nie powinny w nim pracować), nie wprowadzimy bonu oświatowego, takich samych praw dla oświaty niepublicznej, wolności tworzenia całego systemu nauczania. Jedni socjaliści zostali w edukacji zastąpieni przez innych. Tymczasem wiele problemów można rozwiązać od zaraz. Tylko nikt nie chce ich rozwiązać – wiele patologii oczywiście MEN zna, ale nie robi nic aby je usunąć lub ich w tym socjalistycznym systemie usunąć się nie da.

W edukacji są 4 ważne elementy w tej, a nie innej kolejności wagi:

1. UCZNIOWIE – to najważniejszy element – szkoła jest dla uczniów i ich przyszłości, kreowania ich wyobraźni i i umiejętności oraz odwagi.
2. Rodzice – tak, tak bo PŁACĄ PODATKI (oczywiście są rodzice także roszczeniowi i źle przygotowani do bycia rodzicami – zwalając swoje nieudaczności wychowawcze na nauczycieli, ale nadal są podatnikami. Wyobraźcie sobie, że ani Pan Broniarz, ani pani minister Zalewska nie “produkuję” pieniędzy, które rozdają, dają lub zwiększają … TO KASA Z PODATKÓW kurde.

3. Korzyści – (uwaga) wartość dodana okresu produkcyjnego zarówno w sferze prywatnej jak i sferze dobra wspólnego. Słowem co człowieku dasz z siebie dla innych. Możemy mieć Muska (tego od Tesli), albo Tuska – wybór należy do nas (młodego Tuska, który napisał sam, że jest kretynem).

4. ważnym, ale jednak dopiero czwartym elementem jest nauczyciel, którego rola zmienia się diametralnie w okresie III Fali Tofflera.

Reasumując… czy zlikwidujemy gimnazja czy nie, nie rozwiązane będą problemy np. słabego nauczania, spóźniania się na lekcję, patologi w wymuszaniu korepetycji, nielegalna sprzedaż książek w szkole (jest zakazana komukolwiek), kradzieże kasy z wycieczek, studniówek, czy wreszcie słaby poziom nauczania lub brak pasji. Oczywiście są wyjątki i generalizować nie mam zamiaru, ale system oświaty jest zły w Polsce i będzie zły… aż do przyjścia Wolnościowców, którzy w ciągu dekady przekształca polską oświatę w bardzo dobrą i kreatywną oraz przystosowaną do szybkości zmian szkołę talentów.

Widziałem wielu wspaniałych nauczycieli i wielu patologicznych. Problem polega na tym, że ciągle widzę obie te grupy. Wolałbym tylko tę pierwszą grupę. Młodzi Polacy widzą, że polska szkoła jest KIEPSKA, podobnie uczelnie. Problem w tym, że już się na to nie godzą. Teraz trzeba im tylko pokazać – nic nie trzeba wymyślać – bierzmy wzorce od innych. Działajmy i będzie dobrze.

Komentarze:

komentarzy

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here