w ,

Trybunał Sprawiedliwości UE, czyli kilku sędziów, będzie decydować o tym, czy Polska, Czechy, Węgry powinny przyjąć islamskich migrantów

Demokracja? Głos społeczeństwa? Nie. Unia Europejska jak w pigułce, w Polsce znaczna większość społeczeństwa opowiedziała się przeciwko przyjmowaniu migrantów z Azji i Afryki, pomimo tego Trybunał Sprawiedliwości UE wyda w czwartek wyrok w sprawie tego, czy Polska, Czechy i Węgry złamały prawo UE, odmawiając przyjmowania uchodźców.

Sprawa przeciwko Polsce, Węgrom i Czechom została skierowana przez Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości UE pod koniec 2017 roku. Powodem było niewykonanie decyzji o relokacji uchodźców.

„– Podstaw prawnych do żadnego wyroku nie ma. Decyzje podejmowane w UE w 2015 r. były niezgodne z prawem europejskim. Zakwalifikowano wszystkich jako uchodźców, ponieważ w takiej sytuacji Rada Europejska może podjąć tego typu decyzje. Tymczasem ponad 90 procent tych ludzi była nielegalnymi imigrantami, a nie uchodźcami. W takiej sytuacji decyzję o ich przyjęciu podejmują wyłącznie państwa członkowskie. Decyzja o otwarciu bram dla imigrantów należy do państwa.

Będąc ministrem spraw zagranicznych, miałem informacje od jednego z węgierskich ministrów, który mówił mi, że przez terytorium Węgier na przełomie 2015 i 2016 r. przeszli ludzie ze 104 krajów świata – stwierdził, dodając, że „nie ma na świecie aż tylu wojen”. Jak powiedział, „większość z tych ludzi to byli nielegalni imigranci, często nawet z Bałkanów, a nie z Bliskiego Wschodu czy Afryki Północnej”.

Waszczykowski dodawał, że decyzja o relokacji miała trwać tylko przez 2 lata.

Ten termin już dawno minął i dziś sprawa nie obowiązuje, w związku z czym TSUE nie ma prawa nas ścigać. Trybunał może jednak falandyzować prawo europejskie – mówił minister Waszczykowski.

Źródła sporu sięgają 2015 r., gdy w odpowiedzi na kryzys migracyjny Rada UE przyjęła dwie decyzje, które miały wesprzeć Włochy i Grecję w radzeniu sobie z masowym napływem migrantów. Chodziło o relokację z tych państw najpierw 40 tys., a potem 120 tys. osób ubiegających się o ochronę międzynarodową.

Tymczasowy mechanizm relokacji w sytuacjach nadzwyczajnych został ustanowiony w dwóch decyzjach Rady we wrześniu 2015 roku. Zgodnie z mechanizmem państwa członkowskie UE miały w ciągu dwóch lat (do 26 września 2017 r.) rozdzielić między siebie do 120 tys. uchodźców. Na Polskę miało przypaść ok. 7 tys. osób.

Za: tvp.info, dorzeczy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ładowanie…

0

W czasie pandemii Tusk atakuje Orbana!

„Najlepszym rozwiązaniem dla Platformy byłoby nie zawieszenie, ale rozwiązanie całej partii z dużą korzyścią dla Polski i Polaków”