Czy Rafał Trzaskowski, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, próbuje przeforsować nową politykę historyczną, w której bohaterowie antykomunistycznej opozycji są deprecjonowani, a ludziom o wątpliwej przeszłości udziela się wsparcia? Dlaczego Macierewicz, zasłużony działacz Komitetu Obrony Robotników, miałby stracić Order Orła Białego, a jednocześnie w Warszawie przywracane są komunistyczne nazwy ulic i dotuje się ludzi związanych z reżimem PRL?
Czy Trzaskowski odbiera odznaczenia tylko niewygodnym dla PO?
Rafał Trzaskowski publicznie zadeklarował, że jeśli będzie miał taką możliwość, odbierze Antoniemu Macierewiczowi Order Orła Białego. Czy jest to zapowiedź czystek politycznych i wymazywania zasłużonych opozycjonistów z kart historii? Macierewicz, jeden z liderów KOR-u, przez całe życie walczył o niepodległą Polskę. Był prześladowany przez komunistyczne służby, a dziś – paradoksalnie – ich polityczni spadkobiercy chcą wymazać jego zasługi. Czy dlatego, że Macierewicz od lat konsekwentnie dąży do ujawnienia pełnej prawdy o Smoleńsku?
Jeśli Antoni Macierewicz jest „spiskowcem”, jak twierdzi Trzaskowski, to kim są ci, którzy przez lata wspierali narrację Kremla w Polsce?
Platforma Obywatelska – obrońcy PRL-owskiego dziedzictwa?
Władze Warszawy, zamiast doceniać ludzi, którzy walczyli o wolność, postanowiły przywrócić Aleję Armii Ludowej – nazwę upamiętniającą sowiecką formację podporządkowaną Stalinowi. Jakie to ma znaczenie dla dzisiejszej Polski? To symboliczne pokazanie, że dla Platformy Obywatelskiej bliższa jest historia PRL-u niż dziedzictwo „Solidarności”?
Dlaczego władze Warszawy z takim zapałem bronią komunistycznych nazw ulic, a jednocześnie nie spieszą się z przywróceniem ulicy śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego? Czy może dlatego, że Kaczyński był architektem lustracji i dekomunizacji?
Kto przez lata wspierał Jolantę Lange?
Jolanta Lange (dawniej Gontarczyk) to była tajna współpracowniczka Służby Bezpieczeństwa PRL, której nazwisko pojawia się w kontekście śmierci księdza Franciszka Blachnickiego. Czy nie jest skandalem, że przez lata otrzymywała wsparcie finansowe od warszawskiego ratusza? Jak to możliwe, że polityk, który dziś atakuje Antoniego Macierewicza, przez lata wspierał osobę o tak mrocznej przeszłości?
Lange była wielokrotnie widywana na wydarzeniach organizowanych przez środowiska LGBT i feministyczne, które hojnie dotował warszawski ratusz. Czy ktoś celowo nie chciał sprawdzać jej przeszłości, bo była po „właściwej stronie”?
Trzaskowski, Platforma Obywatelska i emerytury dla ubeków
Platforma Obywatelska wielokrotnie sprzeciwiała się obniżeniu emerytur byłym funkcjonariuszom SB. Czy to przypadek, że dziś wiceprzewodniczący PO chce odbierać odznaczenia opozycjonistom, a jednocześnie jego środowisko polityczne broni dawnych funkcjonariuszy reżimu?
W 2017 roku rząd PiS wprowadził ustawę dezubekizacyjną, która odebrała komunistycznym oprawcom wysokie emerytury. Jakie było stanowisko Platformy Obywatelskiej? Oczywiście sprzeciw. Trzaskowski jako prezydent Warszawy nie tylko nie potępił byłych ubeków, ale wręcz angażował się w inicjatywy mające na celu przywrócenie im przywilejów.
Podwójne standardy Platformy – atak na bohaterów, obrona esbeków?
Czy ataki Trzaskowskiego na Macierewicza to tylko element większej strategii PO? Czy celem jest całkowite wymazanie historii walki z komunizmem i zastąpienie jej nową narracją? Dlaczego bohaterowie antykomunistycznej opozycji są dyskredytowani, a ludzie związani z dawnym systemem mają zagwarantowaną ochronę i wsparcie?
Z jednej strony mamy Trzaskowskiego, który chce odbierać odznaczenia opozycjonistom, a z drugiej – ludzi związanych z dawnym systemem, którym nie tylko nie robi się wyrzutów, ale wręcz ułatwia działalność i zapewnia finansowanie.
Czy naprawdę chcemy żyć w Polsce, w której zasłużeni działacze opozycji będą degradowani, a beneficjenci PRL-owskiego reżimu będą mieli się coraz lepiej?
__
Rafał Trzaskowski, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, stanął w obronie Barbary Nowackiej po jej kontrowersyjnej wypowiedzi o „polskich nazistach”. Podczas spotkania z wyborcami w Jarocinie Trzaskowski skrytykował reakcje na słowa Nowackiej, określając je jako atak na kobietę za przejęzyczenie. Użył przy tym określenia „damski bokser” w odniesieniu do krytyków Nowackiej.
Wypowiedź Nowackiej wywołała falę krytyki, a niektórzy politycy, w tym Mariusz Błaszczak, domagali się jej dymisji. Nowacka przeprosiła za swoje słowa, tłumacząc je jako niefortunne przejęzyczenie. Trzaskowski, broniąc Nowackiej, podkreślił, że atakowanie jej za przejęzyczenie jest nieuzasadnione i stanowi przykład nieproporcjonalnej reakcji. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla słów Barbary Nowackiej. Mówiąc o „polskich nazistach”, uderzyła w podstawy naszej narodowej tożsamości i prawdy historycznej. Ale Trzaskowski robi coś jeszcze gorszego – swoją obroną tych słów legitymizuje kłamstwa i próbuje zagrać na emocjach, nazywając krytyków „damskimi bokserami”. To polityczny cynizm najwyższej próby!
Okrył się hańbą! Trzaskowski stanął w obronie Nowackiej (sic!)














