Upadek dziennikarstwa w Polsce. Bertold Kittel otrzymał nagrodę Dziennikarza Roku 2018. Miejsce przyznania nagrody: Muzem Polin.

0
1460

Gwiazda TVN Bertold Kittel został uznany Dziennikarzem Roku 2018 w plebiscycie Grand Press. Podczas 22. gali finałowej, która odbyła się we wtorek w warszawskim Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Kittela wraz z jego zespołem chwalono za to, że „wraz z zespołem wywołał społeczną debatę o problemie od lat w Polsce bagatelizowanym”. Tak, tak… chodzi o materiał „Superwizjera” o neonazistach.

Czym był ów materiał? Portal wPolityce.pl dotarł do szczegółów śledztwa, które dotyczy słynnych „urodzin Adolfa Hitlera”, zorganizowanych w maju 2017 roku w lesie pod Wodzisławiem Śląskim. W styczniu tego toku nagrania z neonazistowskiej imprezy ujawnił „Superwizjer” TVN. Po upublicznieniu reportażu ruszyło prokuratorskie śledztwo, do akcji wkroczyła ABW, policja i inne służby, a w świat poszedł fałszywy przekaz, z którego wynikać miało, że w Polakach drzemie nazistowski bakcyl.

Na portalu wPolityce opublikowano szokujących zdjęcia, na których dziennikarz TVN, który uczestniczył w prowokacji dziennikarskiej na słynnych „urodzinach Hitlera”, pokazuje gest nazistowskiego pozdrowienia. “Czy to poza na potrzeby reportażu wcieleniowego?” – pytali dziennikarze.

Odbierając nagrodę Bertold Kittel zaznaczył, że jest wyjątkowa, ponieważ przyznają ją sami dziennikarze. Zatem proszę sobie wyobrazić jak zniszczone moralnie i obrzydliwe musi być środowisko dziennikarskie, które wielokrotnemu kłamcy przyznaje tego typu nagrodę?

Kim jest Kittel? Zachęcam do odwiedzin strony: http://pressmania.pl/bertold-kittel-medialny-cyngiel-z-wyrokami-w-tle/, gdzie przeczytacie Państwo oświadczenie Romualda Szeremietiewa:

Piętnaście lat później mają przeprosić

W lipcu 2001 r. w dzienniku „Rzeczpospolita” ukazał się artykuł „Kasjer z MON” . Jego autorzy Anna Marszałek i Bertold Kittel ogłosili, że wykryli wielką korupcję w MON. Żeby nie było wątpliwości, kto jest tą skorumpowaną kanalią tekst był opatrzony moją podobizną.
Po piętnastu latach, 9 grudnia 2016 r., sąd apelacyjny w Warszawie orzekł, że Marszałek i Kittel mają mnie przeprosić. W ciągu trzydziestu dni od ogłoszenia wyrok przeprosiny mają ukazać się na pierwszej stronie czterech kolejnych poniedziałkowych wydań „Rzeczypospolitej” zaś wydawca gazety został zobowiązany do ich zamieszczenia wraz z archiwalnym zapisem „Kasjera”, który jest cały czas dostępny na internetowym portalu gazety.

Po wyjściu z sali sądowej obecny na rozprawie dziennikarz PAP zapytał czy ucieszyła mnie wygrana. Powiedziałem, że mam mieszane uczucia. Nie tylko dlatego, że nie będzie przeprosin w telewizji i na łamach kilku opiniotwórczych tygodników. Sprawa ciągnęła się ponad dwa lata i ją w pierwszej instancji przegrałem. Wtedy sąd nie dopatrzył się niczego nagannego w tym co zrobili dziennikarze. Twierdził np. że miedzy ich tekstami a wymierzonymi we mnie działaniami prokuratury nie było żadnego związku! Sąd drugiej instancji też zresztą z wielkim zrozumieniem i łagodnością potraktował oboje paszkwilantów. Kiedy wiec zestawię zasądzone przeprosiny z masą artykułów popełnionych przez Marszałek i Kittela i falę wywołanych przez nie, wylanych na mnie medialnych ścieków, to trudno abym uznał, że uzyskałem proporcjonalną satysfakcję.

Od tamtego czasu zmieniła się redakcja gazety i jej właściciel. Jednak mimo tego publikacja przeprosin w „Rzeczpospolitej” dziś zachowała aktualne znaczenie. Wspólnikiem obecnego właściciela „Rzepy” jest płk Kazimierz Mochol, który w 2001 r. jako zastępca szefa WSI ds. kontrwywiadu kierował akcją wyrzucenia mnie z MON i odsunięcia od wojska. Operacja się udała, jej skutki odczuwam do dziś. WSI, w moim przypadku, mimo likwidacji w 2006 r., uzyskały swoisty sukces „zza grobu”. Szef Mochola gen Rusak napisał w marcu 2010 r. wyznanie: „To ja zniszczyłem karierę Szeremietiewa”.

Nie powiodło się Annie Marszałek; po likwidacji WSI jej gwiazda „śledcza” zgasła, dziwnie utraciła wenę twórczą i zrezygnowała z uprawiania dziennikarstwa. Chyba na otarcie łez załatwiono jej jakąś synekurę w NIK.

Źródła: niezalezna.pl, wpolityce.pl, Facebook

 

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here