Upadek dziennikarstwa w Polsce. Bertold Kittel otrzymał nagrodę Dziennikarza Roku 2018. Miejsce przyznania nagrody: Muzem Polin. - PrawicowyInternet.pl
wtorek, 2 czerwca, 2020

Upadek dziennikarstwa w Polsce. Bertold Kittel otrzymał nagrodę Dziennikarza Roku 2018. Miejsce przyznania nagrody: Muzem Polin.

on

- Reklama-
- Reklama -
- Reklama -

Gwiazda TVN Bertold Kittel został uznany Dziennikarzem Roku 2018 w plebiscycie Grand Press. Podczas 22. gali finałowej, która odbyła się we wtorek w warszawskim Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Kittela wraz z jego zespołem chwalono za to, że „wraz z zespołem wywołał społeczną debatę o problemie od lat w Polsce bagatelizowanym”. Tak, tak… chodzi o materiał „Superwizjera” o neonazistach.

Czym był ów materiał? Portal wPolityce.pl dotarł do szczegółów śledztwa, które dotyczy słynnych „urodzin Adolfa Hitlera”, zorganizowanych w maju 2017 roku w lesie pod Wodzisławiem Śląskim. W styczniu tego toku nagrania z neonazistowskiej imprezy ujawnił „Superwizjer” TVN. Po upublicznieniu reportażu ruszyło prokuratorskie śledztwo, do akcji wkroczyła ABW, policja i inne służby, a w świat poszedł fałszywy przekaz, z którego wynikać miało, że w Polakach drzemie nazistowski bakcyl.

Na portalu wPolityce opublikowano szokujących zdjęcia, na których dziennikarz TVN, który uczestniczył w prowokacji dziennikarskiej na słynnych „urodzinach Hitlera”, pokazuje gest nazistowskiego pozdrowienia. “Czy to poza na potrzeby reportażu wcieleniowego?” – pytali dziennikarze.

Odbierając nagrodę Bertold Kittel zaznaczył, że jest wyjątkowa, ponieważ przyznają ją sami dziennikarze. Zatem proszę sobie wyobrazić jak zniszczone moralnie i obrzydliwe musi być środowisko dziennikarskie, które wielokrotnemu kłamcy przyznaje tego typu nagrodę?

Kim jest Kittel? Zachęcam do odwiedzin strony: http://pressmania.pl/bertold-kittel-medialny-cyngiel-z-wyrokami-w-tle/, gdzie przeczytacie Państwo oświadczenie Romualda Szeremietiewa:

Piętnaście lat później mają przeprosić

W lipcu 2001 r. w dzienniku „Rzeczpospolita” ukazał się artykuł „Kasjer z MON” . Jego autorzy Anna Marszałek i Bertold Kittel ogłosili, że wykryli wielką korupcję w MON. Żeby nie było wątpliwości, kto jest tą skorumpowaną kanalią tekst był opatrzony moją podobizną.
Po piętnastu latach, 9 grudnia 2016 r., sąd apelacyjny w Warszawie orzekł, że Marszałek i Kittel mają mnie przeprosić. W ciągu trzydziestu dni od ogłoszenia wyrok przeprosiny mają ukazać się na pierwszej stronie czterech kolejnych poniedziałkowych wydań „Rzeczypospolitej” zaś wydawca gazety został zobowiązany do ich zamieszczenia wraz z archiwalnym zapisem „Kasjera”, który jest cały czas dostępny na internetowym portalu gazety.

Po wyjściu z sali sądowej obecny na rozprawie dziennikarz PAP zapytał czy ucieszyła mnie wygrana. Powiedziałem, że mam mieszane uczucia. Nie tylko dlatego, że nie będzie przeprosin w telewizji i na łamach kilku opiniotwórczych tygodników. Sprawa ciągnęła się ponad dwa lata i ją w pierwszej instancji przegrałem. Wtedy sąd nie dopatrzył się niczego nagannego w tym co zrobili dziennikarze. Twierdził np. że miedzy ich tekstami a wymierzonymi we mnie działaniami prokuratury nie było żadnego związku! Sąd drugiej instancji też zresztą z wielkim zrozumieniem i łagodnością potraktował oboje paszkwilantów. Kiedy wiec zestawię zasądzone przeprosiny z masą artykułów popełnionych przez Marszałek i Kittela i falę wywołanych przez nie, wylanych na mnie medialnych ścieków, to trudno abym uznał, że uzyskałem proporcjonalną satysfakcję.

Od tamtego czasu zmieniła się redakcja gazety i jej właściciel. Jednak mimo tego publikacja przeprosin w „Rzeczpospolitej” dziś zachowała aktualne znaczenie. Wspólnikiem obecnego właściciela „Rzepy” jest płk Kazimierz Mochol, który w 2001 r. jako zastępca szefa WSI ds. kontrwywiadu kierował akcją wyrzucenia mnie z MON i odsunięcia od wojska. Operacja się udała, jej skutki odczuwam do dziś. WSI, w moim przypadku, mimo likwidacji w 2006 r., uzyskały swoisty sukces „zza grobu”. Szef Mochola gen Rusak napisał w marcu 2010 r. wyznanie: „To ja zniszczyłem karierę Szeremietiewa”.

Nie powiodło się Annie Marszałek; po likwidacji WSI jej gwiazda „śledcza” zgasła, dziwnie utraciła wenę twórczą i zrezygnowała z uprawiania dziennikarstwa. Chyba na otarcie łez załatwiono jej jakąś synekurę w NIK.

Źródła: niezalezna.pl, wpolityce.pl, Facebook

 

Komentarze:

komentarzy

- Reklama -
Konserwatywny blog informacyjny. Główne zasady: weryfikujemy udostępniane wiadomości, zawsze jesteśmy po stronie polskiej racji stanu, obnażamy zagrożenia, które czyhają na naszą Ojczyznę. Zapraszamy do współpracy!
135,168FaniLubię
17,897ObserwującyObserwuj
115,000SubskrybującySubskrybuj
Jeśli chcesz wesprzeć finansowo działalność mojego bloga oraz kanału na YouTube, możesz to zrobić poniżej

Musisz przeczytać!

To Prezydent Litwy modlący się za ofiary Smoleńska i Katynia. Nasze...

0
"Dzisiaj modlę się za ofiary Smoleńska i Katynia. Nasze myśli są z Prezydentem RP i jego Narodem! Nie pozwolimy na zakłamywanie historii . #NeverForget"...
Blog Dariusza Mateckiego

PrawicowyInternet.pl jest moim blogiem, który działa obok kanału na YouTube o tej samej nazwie. Zapraszam Was na mój prywatny fanpage na Facebooku oraz na mojego Twittera.

Komentarze:

komentarzy