w

W drodze do Delf

Było to w drodze do Delf. Właśnie mijałem czerwoną skalę,
kiedy z przeciwnej strony pojawił się Apollo. Szedł szybko nie
zwracając na nic uwagi. Kiedy zbliżył się, zauważyłem, że bawi się
głowę Meduzy skurczona i wyschniętą od starości. Szeptał coś
pod nosem. Jeśli dobrze usłyszałem, powtarzał:
„Sztukmistrz musi zgłębić okrucieństwo”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ładowanie…

0

Węgrom

Słoń