Wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel w ostrych słowach wypowiedział wojnę radykalnemu islamowi, który jest główną przyczyną zamachów terrorystycznych na terenie Niemiec i Europy.
To pierwszy raz, kiedy ważny niemiecki polityk otwarcie nawołuje do zamykania meczetów i wydalania z kraju fundamentalistycznych islamskich duchownych.
– W tej kwestii powinno obowiązywać zero tolerancji. Należy zamykać salafickie meczety, rozwiązywać gminy i wydalać kaznodziejów wzywających do nienawiści. I to tak szybko, jak tylko możliwe – mówił w wywiadzie dla tygodnika „Der Spiegel”.
Sigmar Gabriel twierdzi, że nie chodzi o samą istotę religii, lecz o zagrożenia płynące z szerzeniem się ekstremizmu islamskiego na terenie RFN.
ZOBACZ: Niemcy postawili luksusowe domy dla imigrantów. Koszty? 13 tys PLN za metr kw.!!!
– Ten, kto nawołuje do przemocy, nie podlega w Niemczech ochronie wyznania. Tu nie chodzi o islam, lecz o wrogów naszej demokracji – tłumaczył.
– Jeżeli traktujemy tę walkę poważnie, musi ona być także walką kulturową […] Musimy zwiększyć spoistość społeczeństwa i zatroszczyć się o to, żeby całe dzielnice miast nie podupadały w wyniku zaniedbania, co prowadzi do radykalizacji mieszkańców. – dodaje.
Czy wpływowi niemieccy politycy zaczynają wreszcie mówić jak jest?
https://www.youtube.com/watch?v=RMZHCaBAiHk
Za: narodowcy.net














