Imigranci opanowują niemieckie dworce: kradną, biją, napastują seksualnie

0
11902

Radykalnie wzrasta przestępczość na największych niemieckich dworcach. Przedstawiciele służb przyznają wprost, że pasażerowie kolei nie mogą już czuć się bezpieczni. Wszystko za sprawą napływu tzw. uchodźców.

Sprawę opisał dziennik „Der Spiegel” powołując się na oficjalne policyjne statystyki. Od dłuższego czasu na dziesięciu największych niemieckich dworcach radykalnie wzrasta przestępczość; więcej jest między innymi kradzieży oraz napaści z udziałem przemocy. – Na niektórych dworcach osiągnięto stan, w którym obywatele nie mogą już czuć się bezpieczni – nie ukrywa przewodniczący Federalnego Związku Zawodowego Policji DPolG, Ernst Walter.

ZOBACZ: To byłoby śmieszne, gdyby nie było prawdziwe! Hiszpania: Nielegalni imigranci bez najmniejszych oporów „zakotwiczyli” na plaży pełnej turystów

„W Stuttgarcie policja zarejestrowała w roku 2011 około 1580 przestępstw. W 2016 było ich już niemal dwukrotnie więcej, bo 3060; to silny wzrost, który w tym okresie widoczny jest w wielu niemieckich miastach” – komentuje „Spiegel”.

Problem dotyczy szczególnie największych miast. Dziennik wymienia tu oprócz Stuttgartu jeszcze Hamburg, Frankfurt nad Menem, Monachium, Kolonię, Hanower oraz trzy dworce Berlina. W ciągu ostatnich pięciu lat sytuacja poprawiła się wyłącznie na jednym dużym dworcu, w Düsseldorfe, wskazuje dziennik; ale tylko za sprawą radykalnie zwiększonej obecności policji.

– Postępująca brutalizacja społeczeństwa jest na dworcach szczególnie dobrze widoczna – ubolewa z kolei wiceszef Związku Policji (GdP), Jörg Radek.

„Spiegel” zaznacza, że statystyki nie ujmują naruszenia prawa pobytu przez uchodźców; nawet i bez tego sytuacja jest jednak wyjątkowo trudna. Dziennik nie ukrywa, że oprócz pospolitych kradzieży i napadów wzrasta też liczba przestępstw seksualnych oraz liczba przypadków stosowania i handlu narkotykami (we Frankfurcie przykładowo odnotowano tu aż trzykrotny wzrost).

W Kolonii z kolei w ciągu pięciu lat przestępczość wzrosła o 23 procent, ale zarazem spadła w ciągu ostatniego roku; władze przyznają jednak, że to zasługa wyłącznie znacząco większej kontroli policyjnej, bez której po prostu nie da się obejść’; nawet ona nie zdziała jednak cudów – w Kolonii dochodzi na dworcu głównym rocznie do ponad 10 tysięcy przestępstw.

Cytowany Jörg Radek nie ma wątpliwości, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. – Część przestępstw trzeba złożyć na karb niewielkiej mniejszości wśród uchodźców – mówi.

Za: pch24.pl, źródło: Spiegel.de

Komentarze:

komentarzy

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here