Niezliczonych wpadek byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego chyba nie trzeba nikomu przypominać, wchodzenie na krzesło w japońskim parlamencie, kondolencje pełne „bulu i nadzieji”, zabranie kieliszka szwedzkiej królowej czy żarty o wierności żony prezydenta Obamy, to tylko niektóre gafy, które przeszły już do historii politycznej żenady. Wszyscy myśleli, że po wyborach prezydenckich 2015 nie będziemy już musieli zakrywać się wstydem z powodu występów polskich polityków. Komorowski znalazł jednak zdolnego ucznia, Ryszarda Petru. Już od dawna był mentorem młodego Ryśka:

Mistrz ekonomicznego trollingu!
Nikt jednak nie przypuszczał, że nowoczesny polityk przerośnie swojego mistrza i sam stanie się ikoną politycznej zdrady, śmieszności i żenady. Już wiele lat temu trzymał się go czarny humor, kiedy będąc stwierdził, że „Mogę pospekulować, że branie kredytów we frankach jest dobrym pomysłem. Zwłaszcza że inflacja w Szwajcarii spada i nie ma oczekiwań, by stopy w Szwajcarii mogły wzrosnąć, w związku z czym oprocentowanie kredytów w tej walucie nie wzrośnie”, samemu przewalutowując swój kredyt na złotówki. Jak widać Polacy polubili ten typ humoru i zagłosowali na promowanego przez media bankstera.
Wpadki historyczne…
Było ich już kilka, w trakcie dyskusji o powołaniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie Ryszard Petru wspomniał o „sejmie głuchym” zaś podczas dyskusji o ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego stwierdził, że zamach majowy miał miejsce w 1935 roku, podczas gdy w rzeczywistości wydarzył się w 1926 roku. Jak widać, u Bronisława Komorowskiego pobierał również lekcje historii. Wiedzę historyczną Petru najlepiej skomentował Paweł Kukiz: „I chciałem przeprosić, Rysiu, za ataki na Ciebie. Że pojęcia o polskiej historii nie masz… Bo niby skąd miałeś mieć ? Z domu?”, po tym jak wyszło na jaw, że rodzina Petru miała związki z komunistycznym GRU.
Cesarstwo Rzymskie Ryszarda Petru
– Rzymskie.
– Rzymskie w szczycie swej chwały?
– Oczywiście.
– Szczyt chwały Imperium Rzymskiego to jest jakiś 100 r. n.e., a ono upadło w którym? W 476. Był upadek, był podział Cesarstwa Rzymskiego.
– No dobrze, ale to jest dokładnie to samo. W tym sensie, że jak ma pan wielkie imperium, nie jest pan w stanie nim zarządzać.
Ile jeszcze podobnych wpadek będziemy zmuszeni oglądać? Jeśli lewicowe media, niemieckie banki czy ruski wywiad, muszą nam kreować liderów politycznych, to… błagam, wybierajcie chociaż ludzi na tyle inteligentnych aby nie trzeba się było za nich wstydzić.














