Niemiecki publicysta katolicki o Martinie Schulzu: chce zmienić szkoły w centra gender-indoktrynacji

0
6246

Kandydat na niemieckiego kanclerza Martin Schulz wespół z lewicową minister ogłosił „sojusz na rzecz edukacji”, który w ocenie katolickiego działacza i publicysty Mathiasa von Gersdorff sprowadza się do prostego planu: odebrać rodzicom władzę rodzicielską, a szkoły przekształcić w placówki ideologicznej indoktrynacji.

W praktyce plan miałby oznaczać większe zaangażowanie rządu federalnego w kształtowanie szkolnictwa, co dziś jest wyłączną prerogatywą władz poszczególnych landów. Socjaldemokracja chciałaby jednak z tym skończyć: państwo miałoby dofinansować edukację około 12 miliardami euro, w zamian jednak zyskując większe pole manewru.

„Taka centralizacja oświaty musiałaby mieć fatalne konsekwencje dla rodziców obawiających się indoktrynacji ich dzieci w szkołach. Dla SPD z ich ulubionym partnerem, Zielonymi, polityka szkolna jest praktycznie tym samym, co polityka społeczna. Dla obu partii szkoła to w pierwszym rzędzie narzędzie przekształcania społeczeństwa odpowiednio do socjalistycznych i lewicowo-zielonych wyobrażeń” – ocenia Gersdorff.

Według Schulza problemem Europy są rządy Polski i Węgier a nie postępująca islamizacja!

„Gdyby doszło do takiej centralizacji, to szkoły zostałyby przekształcone w placówki genderowej indoktrynacji, choć dziś wprost trudno to sobie wyobrazić” – dodaje autor.

Publicysta zauważa, że już teraz lewicowe władze próbują wplatać do programów szkolnych elementy ideologii gender, ale jako że dzieje się to wyłącznie na poziomie landowym, rodzice mogą z tym dość skutecznie walczyć. „Rozporządzenia z Berlina miałyby inny kaliber i wymagałyby [od rodziców] wyższego poziomu zorganizowania” – pisze.

Powołując się na artykuł z centrowej „Frankfuter Allgemeine Zeitung” Gersdorff zauważa też, że centralizacja oświaty oznaczałaby w praktyce podważenie fundamentalnej prerogatywy landtagów, a poprzez to – stawiałaby pod znakiem zapytania sens ich istnienia.

Publicysta wskazuje wreszcie, że po przejęciu władzy przez lewicę rodzice chcący chronić swoje dzieci przed „tęczową” indoktrynacją nie mieliby już praktycznie żadnego wyjścia; niewiele pomogłoby nawet posyłanie potomstwa do szkół prywatnych bo i przeciw nim SPD zastosowałaby z pewnością represje, grożąc na przykład odcięciem finansowania.

Źródło: mathias-von-gersdorff.blogpost.de, pch24.pl

Po zwycięstwie Schulza Niemcy czeka korekta polityki gospodarczej

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here