Fot. Bild.de/Twitter

Groźby wobec kolegów z pracy, przynależność do islamistycznej frakcji salafitów oraz obawy szefostwa firmy o ewentualny zamach na terenie zakładu – to wszystko, zdaniem sądu pracy w Hanowerze zbyt mało by znany producent samochodów Volkswagen mógł zwolnić z pracy Algierczyka z niemieckim paszportem.

Chodzi o Samira B., który zgodnie z wyrokiem sądu może powrócić do pracy mimo, że Volkswagen rozwiązał z nim umowę o zatrudnienie. Miało to miejsce ponad dwa lata temu ze względu na salafickie powiązania B.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Niemcy: ponad 1400 przestępstw antysemickich i antyizraelskich w rok! A Izrael atakuje Polskę!

Krajowy Sąd Pracy w Hanowerze stwierdził, iż firma nie udowodniła dostatecznie zagrożenia związanego z osobą Algierczyka. Nie miało znaczenia, że Samir B. został powstrzymany w ostatniej chwili przez policję przed wyjazdem do Syrii. Obawy kierownictwa Volkswagena o to, że salafita dokona zamachu na terenie zakładu sąd uznał za nieuzasadnione.

Przed rozprawą islamista prowokacyjnie filmował telefonem obecnych w sądzie przedstawicieli mediów, lecz pliki miały zostać usunięte z jego aparatu.

Samir B. pracował jako monter i zarabiał 3,5 tysiąca euro miesięcznie.

Koncern może odwołać się od wyroku do Federalnego Sądu Pracy.

Źródło: tvp.info, bild.de, pch24.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here