Z powodu tureckiej ofensywy przeciwko Kurdom w Syrii Niemcy deklarowały wstrzymanie eksportu do Turcji broni i sprzętu wojskowego. Okazuje się jednak, że już po rozpoczęciu tureckiej ofensywy rząd Niemiec wydawał zgodę na taki eksport – pisze w piątek dpa.

O wstrzymaniu eksportu broni i sprzętu wojskowego do Turcji informował ówczesny minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel (SPD), gdy w styczniu siły tureckie rozpoczęły ofensywę na kontrolowany przez Kurdów rejon Afrin na północnym zachodzie Syrii. Ofensywie nadano kryptonim „Gałązka Oliwna”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Izrael zwiększa wsparcie dla „rebeliantów” w Syrii. Pomaganie terrorystom walczącym z legalnym rządem, to prawdziwa twarz Izraela.

Obecnie, jak informuje dpa, niemiecki resort gospodarki przyznał – odpowiadając na pytanie posła Zielonych Omida Nouripoura – że w pierwszych pięciu tygodniach „Gałązki Oliwnej” wydano 20 zezwoleń na wart 4,4 miliona euro eksport produktów przemysłu zbrojeniowego.

Dpa odnotowuje, że nie jest jasne, o jakie produkty chodzi – do kategorii „produkty przemysłu zbrojeniowego” zalicza się zarówno broń taką jak karabiny, pociski rakietowe czy czołgi, jak i nieuzbrojone pojazdy wojskowe oraz sprzęt wykorzystywany przez wojsko do rozpoznania.

Za: tvp.info., pap

Zapomniana masakra na Radogoszczu – Niemcy podpalili budynek z 1,5 tys. Polaków w środku. Przeżyło 30 osób…

Komentarze:

komentarzy

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here