Wystarczy ośrodek dla imigrantów, aby Niemcy przestali się czuć w swojej miejscowości bezpiecznie. O tym jak wygląda codzienność życia tam gdzie jest ośrodek dla muzułmańskich imigrantów opowiada Polak mieszkający w Niemczech i prowadzący tam własny biznes.
– Tutaj jest ten ośrodek dla uchodźców i tutaj są już regularne niepokoje, bijatyki – pokazuje na nagraniu pan Maciej na ośrodek dla uchodźców przed którym stoi grupa imigrantów, a także karetka pogotowia i wozy policyjne. – Ostatnio była bijatyka z udziałem 80. osób, była policja, zablokowana ulica.
ZOBACZ: Ponad 80% imigrantów nie ma kwalifikacji zawodowych!
Niemcy czują się coraz mniej bezpiecznie i jak dalej na nagraniu wyjaśnia pan Maciej, coraz chętniej występują o zezwolenia na broń:
– W Niemczech ostatnim czasie liczba wniosków o pozwolenie na broń wzrosła trzykrotnie. W tej miejscowości po zmroku kobiety zawsze wychodzą dla bezpieczeństwa z mężczyznami i zazwyczaj mają jeszcze psy obronne. Tak wygląda Altenstadt w Bawarii w 2016 roku. Do tego doprowadziła obecna polityka imigracyjna.
Natomiast rozwiewają się nadzieje Niemców, że imigranci będą stanowili tanią siłę roboczą:
– Wczoraj Der Spiegel napisał, że to wcale nie jest tak jak Niemcy sobie to wyobrażali, że to jest tania siła robocza, że sprowadzą sobie niewolników, którzy będą pracowali na ich podatki i emerytury, które są zagrożone. (…) Gospodarka Niemiec nie jest w stanie zaabsorbować tych niewykwalifikowanych ludzi.
Maciej Bienert opowiada o sytuacji w Altenstadt w którym jest duży ośrodek dla uchodżców














