Fragment okładki "Sieci"

Roman Kępski, wujek, z którym Andrzej Waltz „widywał się jedynie w święta” i od którego w spadku dostał kamienicę przy ul. Noakowskiego 16, miał zbudować swoje imperium na współpracy z hitlerowcami. Następnie współpracował… z komunistami – pisze tygodnik „Sieci”.

W artykule „Okupacyjne eldorado dobrego wujka Waltzów” Wojciech Biedroń szczegółowo opisuje, w jaki sposób Roman Kępski, wuj Andrzeja Waltza (męża prezydent Warszawy), zdobył swój majątek. Publicysta opiera się m.in. na odtajnionych dokumentach komunistycznej bezpieki.

Okazało się, że prawdziwy rozkwit działalności Kępskiego dokonał się w czasie okupacji. Zarabiał on m.in. na budowie obozowych baraków dla Niemców.

Sebastian Kaleta: To jest pokaz tego, jak przeżartą korupcją instytucją jest ratusz Hanny Gronkiewicz-Waltz

„Jak ustalono, do wojny 1939 r. Kępski posiadał własną firmę obróbki drzewa mieszczącą się przy Al. Jerozolimskich 21. Po wkroczeniu Niemców do Polski ww. firmę rozbudował do tego stopnia, iż personel wzrósł z kilkudziesięciu do kilku tysięcy osób. Firma ta zajmowała się obróbką drzewa leśnego oraz budową baraków w obozach i dla Niemców w zajętych terenach ZSRR. Wszystkie te prace firma wykonywała na wyłączne zamówienia i potrzeby Niemców, dzięki którym to figurant czerpał ogromne zyski” – głosi notatka bezpieki z 27 lipca 1950 r.

Kiedy interes zaczął przynosić ogromne zyski, Kępski zacieśnił swoją przyjaźń z Niemcami. Fragment notatki z „doniesienia agencyjnego MBP” brzmi: „Kępski prowadził wystawny tryb życia. Urządzał bardzo często pijatyki, na które zapraszał Niemców mundurowych, kolejarzy niemieckich i własowców. (…) Na wszystkich adresach jawnie współpracował z Niemcami. Odwiedzany był przez Niemców tak cywilnych, jak i gestapowców, z którymi całe noce grywał w brydża i urządzał hałaśliwe zabawy”.

Jawna współpraca z okupantem i gwałtowny rozwój firmy Kępskiego zainteresowały Polskie Państwo Podziemne. W aktach są dwa zeznania świadków, które wprost wskazują, że przynajmniej dwukrotnie przygotowywany był na niego zamach.

Kępski ucieka dzień przed wybuchem powstania warszawskiego. „W przeddzień wybuchu powstania w mieszkaniu figuranta pojawił się gestapowiec z listem. (…) Otrzymawszy wspomniany list, figurant spakował walizy i wraz z żoną wsiadł w auto, udając się w niewskazanym kierunku” – twierdzi informator bezpieki. Z informacji Urzędu Bezpieczeństwa wynika także, że wuj Andrzeja Waltza ukrył się w Podkowie Leśnej, gdzie założył kolejną firmę pod nazwą „Przemysł Leśny, inż. Kępski”. Choć narzeka, że interesy nie idą mu tak, jak kiedyś, Kępski dobrze odnajduje się w komunistycznej rzeczywistości.

Kolejny informator bezpieki twierdzi: „Ma duże znajomości wśród sfer rządowych, podobno bywa u wicepremiera Korzyckiego, (…) Pieniądze jednak zawsze ma, choć narzeka. O swoich interesach nigdy nikomu nie mówi”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: PRAWDZIWA TWARZ Rafała Trzaskowskiego: „Nie będę wzywał Andrzeja Waltza do oddania pieniędzy”

Kępski miał też pod przykrywką „gier karcianych” handlować obcą walutą. „Komenda główna MO rozpracowała grupę i zlikwidowała ww. za wyjątkiem Kępskiego Romana(…), jest starym waluciarzem – handlarzem obcej waluty, gdzie pod pozorem gry w karty uprawia handel obca walutą. Kępski Roman posiada szerokie kontakty ogólnokrajowe” – głosi milicyjny raport, który trafia do akt MBP.

Andrzej Waltz w trakcie przesłuchania w 2017 r. stwierdził tylko, że z „wujkiem widywał się rzadko”. Patryk Jaki, przewodniczący komisji weryfikacyjnej, w trakcie jednego z wywiadów wysunął przypuszczenie, że kamienica przy ul. Noakowskiego 16 mogła być potrzebna Kępskiemu w interesach z komunistami.

Urząd Bezpieczeństwa gromadził materiały o Kępskim od 1948 r. Dziś dokumenty znajdują się w IPN i dopiero w grudniu 2017 r. zdjęto z nich klauzulę tajności.

źródło: TYGODNIK „SIECI”, TVP.info

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here