Wandalizm, kradzieże, profanacje – codzienność islamizowanej-bezbożnej Francji

0
3707

Nad Sekwaną nie słabnie fala bluźnierczych aktów, które powoli stają się niechlubną, wręcz haniebną „specjalnością” kraju, który przez wieki pozostawał bastionem katolicyzmu.

Trudno o miesiąc, który nie przyniósłby tego typu doniesień. Ostatnio dziennik „Le Republicain Lorrain” poinformował, że wandale zniszczyli 30 grobowców na cmentarzu komunalnym w Montigny-Les-Metz (departament Mozela). Sprawcy powyrywali krzyże i porozbijali płyty nagrobne.

Z kolei w nocy z soboty 30 września na niedzielę 1 października dewastatorzy napadli na cmentarz w Metzu. Uszkodzili 20 grobowców, jednak, zdaniem zastępcy mera, „nie był to wandalizm antyreligijny”. – Chodzi o gest lekceważący i obelżywy, ale w obecnym stanie śledztwa uważamy, że nie jest to profanacja – zadeklarowała Nathalie de Oliveira, odpowiedzialna w mieście za nekropolie.
Zdaniem policji, na cmentarz Wschodni przy ulicy Roi-Albert w Metz-Queuleu weszło wiele osób. Zdewastowały one 20 grobów.

– Nie zniszczono żadnej płyty grobowej, nie było żadnej kradzieży. Mamy pewność, że szkody nie są związane z wandalizmem antyreligijnym – przekonywała de Oliveira. Informowała, że „wandale kopali nogami grobowce, powyrywali krzyże rzucając je na ziemię, oderwali głowę jednej figurze, a dwóm innym je rozbili. Sprawcy poprzestawiali wazony z kwiatami, ale szkody są bardzo różne i bez wątpienia związane z trasą wandali” – tłumaczyła. Podkreśliła jednak, że „chociaż nie uszkodzono krzyży i symboli religijnych (sic!), to są to gesty niestosowne i nie do zaakceptowania”.
W sytuacji kiedy merostwo złożyło skargę na policji, Nathalie de Oliveira mówi jedynie, że jest zaskoczona.

– To naprawdę smutne. Cmentarz jest miejscem publicznym, chronionym tak samo jak inne miejsca. Tu zawsze są ludzie. To co się stało, jest wydarzeniem rzadkim, ale pozostaniemy czujni – zapewniała zastępca mera. Śledztwo prowadzi służba bezpieczeństwa komisariatu w Metzu.

Natomiast na południu Francji w Pirenejach Atlantyckich były systematycznie okradane plebanie. Od 2015 r. dokonano kradzieży w ośmiu domach parafialnych. Ostatnio doszło do tego w parafii Notre-Dame-dAbet de Puyoo. Wcześniej okradziono plebanie m.in w Lons, Bizanos, Peau, Mezere-Lezons i Lembeye. Po długim śledztwie policja zatrzymała bezdomnego 65-latka, który przyznał się do wszystkich kradzieży, wyznając, że miał szczególną słabość do kościołów i plebanii, bo „publika tych miejsc jest bardzo miła i życzliwa”.

Za: pch24.pl

Wieża Eiffla za kuloodporną szybą. Francja boi się zamachów!

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here