w ,

Włoskie sądy nadal żądają od Niemiec odszkodowań za II wojnę światową. I nikt tam nie uważa, że temat jest „zamknięty”

W kontekście dyskusji na temat roszczeń przeciwko Niemcom za straty spowodowane II wojną światową, warto przypomnieć jak do tematu podchodzi się we Włoszech. Tamtejsze sądy uznały w 2008 r., że osoby prywatne, których rodziny zostały przez Niemców skrzywdzone lub poniosły straty materialne, mogą się teraz domagać od rządu w Berlinie wysokich odszkodowań. Co prawda Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) w Hadze stwierdził w 2012 r., że włosi nie mogą wydawać tego typu wyroków, jednak 2 lata później włoski Trybunał Konstytucyjny uznał, że orzeczenie MTS można olać.

Wszystkim tym, którzy uważają, iż temat reparacji czy odszkodowań za straty poniesione w trakcie II wojny światowej jest „definitywnie zamknięty”, warto przypomnieć to, co w tej sprawie dzieje się we Włoszech.

W Poczdamie Polska uzyskała 1) granicę na Odrze oraz 2) PRAWO DO REPARACJI. To drugie ZSRR zamienił nam na 6 mln książek o marksizmie

W 2008 roku włoski Sąd Najwyższy podtrzymał orzeczenie sądu niższej instancji dotyczące odszkodowania dla rodzin ofiar pacyfikacji jednej z toskańskich wiosek dokonanej przez Niemców w 1944 r. Sędziowie SN stwierdzili wówczas, że krewnym dziewięciu cywilów, którzy zostali zabici przez armię Adolfa Hitlera, Niemcy powinny wypłacić w sumie 800 tys. euro zadośćuczynienia.

Sprawa ta była dla Niemiec bardzo niebezpieczna. Włoskie sądy w istocie zakwestionowały bowiem tzw. zasadę immunitetu państwowego. To jedna z kluczowych zasad prawa międzynarodowego, zgodnie z którą żadne państwo nie może wykonywać jurysdykcji wobec innego państwa. Innymi słowy, żadne państwo nie może podlegać sądom obcego państwa.

Niemcy odwołały się od tego wyroku do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze, który w 2012 roku stwierdził, że Włosi nie mają racji, a pozwy odszkodowawcze wobec państwa niemieckiego za zbrodnie wojenne są niedopuszczalne, bowiem przeczą zasadzie immunitetu państwowego.

W 2013 r. włoski parlament przyjmuje uchwałę wprowadzającą ustalenia wyroku Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości do włoskiego ustawodawstwa. Co się jednak dzieje dalej? Uchwała włoskiego parlamentu została wysłana do tamtejszego Trybunału Konstytucyjny, a ten ją zakwestionował i uznał, iż nie może być stosowana we włoskim porządku prawnym! Sędziowie włoskiego TK stwierdzili, że w sytuacji zbrodni wojennych oraz zbrodni przeciwko ludzkości zasada immunitetu państwowego nie ma zastosowania, a wszyscy Włosi (lub ich spadkobiercy), którzy uzyskają w sądzie krajowym pozytywny dla siebie wyrok, mogą dochodzić od państwa niemieckiego odszkodowań.

Niemcy potężnie boją się włoskich sądów i wydawanych przez nich wyroków. W skrajnym przypadku może się bowiem okazać, że wyroki odszkodowawcze będą realizowane z majątku państwa niemieckiego znajdującego się we Włoszech. Jedno jest pewne – nikt we Włoszech nie twierdzi, że temat jest „zamknięty”, mimo iż jego skala jest nieporównywalnie mniejsza niż w naszym kraju.

Za: niewygodne.info.pl

Niemcy powinni zapłacić za szkody wojenne. Większość Polaków uznaje, że sprawa nie jest zakończona

Jeden komentarz

Dodaj odpowiedź

Jeden ping

  1. Pingback:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Ładowanie…

0

Imigrant symuluje kopulację z brytyjską policjantką. Symboliczna scena pokazująca co się stanie z Europą. [WIDEO]

Działacze opozycji w PRL dostaną co miesiąc po 400 zł. Szef IPN: to przywracanie sprawiedliwości