Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wygrał Donald Trump, zdobywając 276 głosów elektorskich. Jego konkurentka, była sekretarz stanu Hillary Clinton zdobyła ich 218.

Wyniki wyborów podczas konferencji prasowej w Sejmie skomentował europoseł i prezes Wolności Janusz Korwin-Mikke. Zwracał uwagę, że wynik wyborów jest dużym zaskoczeniem dla opinii publicznej, co wynika m.in. z przekłamanych sondaży: W Polsce panuje zaskoczenie, zwłaszcza w okolicach TVN-u. Wszyscy wierzyli, że wygra pani Clintonowa, bo ludzie wierzą w sondaże. A sondaże już dawno temu przestały oddawać zdanie opinii publicznej. Obecnie służą do oszukiwania ludzi, że wygra kandydat elit politycznych. Elity polityczne opłacają sondażownie, po to, żeby kłamały, a potem same wierzą w te kłamstwa. Z tego wynika takie zaskoczenie.

Janusz Korwin-Mikke zauważył: Żaden z moich znajomych w Ameryce nie sądził, że wygra pani Clintonowa, wszyscy uważali, że z dość wysoką przewagą wygra Donald Trump. Wyjaśnił: W Ameryce tzw. „jajogłowych”, czyli wykształciuchów, traktuje się nieufnie, ponieważ ci ludzie skończyli wyższe studia, a te służą do prania mózgów. Służą do tego, żeby normalnego człowieka przerobić na członka tej sprzedajnej, skorumpowanej grupy politycznej. Dlatego przeciętny Amerykanin nie wierzy tym grupom (…). Z kolei nasze elity, które opierają swoje zdanie na zdaniu amerykańskich elit, mają całkowicie spaczony obraz Stanów Zjednoczonych.

Europoseł Janusz Korwin-Mikke wspomniał innego kandydata, którego nie popierały elity: Pamiętam taką sytuacją z czasów, kiedy wybory wygrał Richard Nixon. Po korytarzu „New -York Tribune” biegała dziennikarka i mówiła: „Nixon, Nixon, kto to jest Nixon? Ja nie znam nikogo, kto by głosował na Nixona”. Oni są całkowici oderwani od prawdziwej, normalnej Ameryki. Stąd następuje potem takie zaskoczenie wynikami wyborów.

Prezes Wolności mówił o skutkach, jakie może przynieść to zwycięstwo: Trzeba podkreślić z zadowoleniem, że nie będzie III wojny światowej, że pan Trump postara się uspokoić stosunki z Rosją, nie będzie opłacał różnych Majdanów czy nie będzie opłacał Tajwanu, żeby ten ogłosił niepodległość. Nie będzie innych tego typu działań, które mogłyby doprowadzić do III wojny światowej. Myślę, że pod tym względem pan Trump jest dość przewidywalny.

Europoseł Korwin-Mikke wskazywał: Jeżeli stosunki Ameryka – Rosja się poprawią, zapanuje ogólnie większy spokój na świecie, wojenne statki nie będą pływały koło siebie (….). Nie będzie tej groźby, że nastąpi III wojna światowa.

– Ja się bardzo cieszę ze zwycięstwa Donalda Trumpa. Jako Polak mogę tylko powiedzieć, że my jesteśmy na uboczu wielkiej polityki. Stany Zjednoczone w ogóle mało interesują się Europą, a Polską jeszcze mniej. Interesuje ich natomiast Polonia amerykańska jako klient wyborczy – mówił prezes Wolności. Podkreślił: Chciałbym podziękować Polonii w USA, że masowo głosowała na pana Trumpa.

Za: partiakorwin.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here