Okazuje się, że polskie banki, które są kontrolowane przez zagraniczny kapitał, mają bardzo duży wpływ na wyniki finansowe macierzystej grupy. Działający na terytorium naszego kraju mBank wypracował w 2017 roku 450 mln euro zysku operacyjnego. Stanowiło to 91,8 proc. wyniku swojej macierzystej grupy, czyli niemieckiego Commerzbank. Jeszcze większe udziały miał Bank Millennium. W 2017 roku wypracował 260 mln euro zysku operacyjnego, co stanowiło 92,9 proc. całkowitego wyniku kontrolującej ten bank portugalskiej grupy BCP.

– “W całej Europie nie ma drugiego kraju, który by tak lekkomyślnie sprzedał banki” – stwierdził swego czasu Józef Oleksy w trakcie rozmowy z Aleksandrem Gudzowatym (potajemnie nagrywanej). Niestety, były premier z ramienia SLD miał wiele racji. Dzika prywatyzacja z lat 90-tych i początku dwutysięcznych doprowadziła do sytuacji, w której banki zostały sprzedane za niewielką część swojej wartości.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: BARDZO WAŻNE! Ustawa reprywatyzacyjna “nie podoba się” amerykańskim Żydom. Mają wsparcie senatorów. Chcą okraść Polskę!

Pośrednim efektem powyższego było również to, iż udział banków zagranicznych wśród 10 największych banków wynosił ponad 60 proc. (dla porównania: we Francji udział banków zagranicznych wśród 10 największych wynosi 5 proc., w Niemczech 8 proc., a we Wlk. Brytanii – 15 proc.).

Sytuacja kiedy 60 proc. największych banków jest kontrolowana przez zagraniczny kapitał, jest niestety charakterystyczna dla państw neo-kolonialnych. Głównym efektem takiego statusu własnościowego jest fakt, że co roku gigantyczne pieniądze opuszczały nasz kraj w postaci dywidend, różnego rodzaju opłat licencyjnych czy kosztów obsługi “pożyczek”, które banki-matki nakazują zaciągać swoim bankom-córkom z krajów neo-kolonialnych. Taki transfer pieniędzy powoduje, że Polsce znacznie trudniej było dogonić pod względem kapitałowym rozwinięte kraje Europy Zachodniej.

Obecnie udział zagranicznych grup w polskim sektorze bankowym nie jest już tak duży jak przed laty (głównie z powodu przejęcia od Włochów kontroli nad Bankiem PEKAO przez Grupę PZU). Niemniej warto odnotować, że dla niektórych zagranicznych właścicieli posiadanie jakiegoś polskiego banku jest wciąż niezwykle zyskowne. Dla przykładu: działający na terytorium Polski mBank wypracował w 2017 roku 450 mln euro zysku operacyjnego. Stanowiło to aż 91,8 proc. wyniku swojej macierzystej grupy, czyli niemieckiego Commerzbank. Jeszcze większe udziały miał Bank Millennium. W 2017 roku wypracował 260 mln euro zysku operacyjnego, co stanowiło 92,9 proc. całkowitego wyniku kontrolującej ten bank grupy Banco Comercial Portugues (BCP).

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Chcą go wsadzić do więzienia za ujawnienie, że córka ministra Ćwiąkalskiego, jako kurator 118 letniej osoby, brała udział w nielegalnej reprywatyzacji kamienicy na Ochocie!

Powyższe przykłady pokazują, że polskie banki, które są kontrolowane przez zagranicznych właścicieli, są dla nich prawdziwymi perłami w koronie. Zyski na poziomie przekraczającym 90 proc. całej grupy muszą robić wrażenie.

Za: niewygodne.info.pl

Komentarze:

komentarzy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here