– Nie chcę z siebie robić świętego, ale dla mnie to coś normalnego, że wierzę w Boga. On mi pomaga, towarzyszy przez całe życie – powiedział w rozmowie z TVN24 Szymon Sajnok – polski mistrz świata w kolarstwie torowym.

3 marca 20-letni Szymon Sajnok zdobył tytuł mistrza świata w kolarstwie torowym. W wywiadzie udzielonym stacji TVN24 polski champion mówił o swoich treningach i miejscu, jakie w jego życiu zajmuje Pan Bóg.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Radość z narodzin Pana Jezusa i strach o własne życie. Tak wygląda Boże Narodzenie w Egipcie

– Woda sodowa mi nie grozi. Muszę trenować, bo nie chcę się rozleniwić – zaznaczył młody sportowiec z Kartuz. Jego trening to nie tylko codzienne pokonywanie na rowerze 150 km, ale również… układanie puzzli i gra w szachy. – Tak jak w szachach trzeba się zastanowić (podczas wyścigu – red.) nad rozwiązaniem, skoncentrować i w końcu coś wybrać – powiedział.

Zapytany o różaniec i krzyżyk, z którymi widywano go podczas kolarskiego mundialu w Holandii Sajnok odpowiedział:

„Nie chcę z siebie robić świętego, ale dla mnie to coś normalnego, że wierzę w Boga. On mi pomaga, towarzyszy przez całe życie. Zdobyłem medal dzięki Bogu i mojej wierze, wymodliłem to sobie. Przed wylotem do Holandii byliśmy z kolegami z reprezentacji w Portugalii, w Fatimie. Tam się pomodliliśmy. Nie prosiłem o zwycięstwo, tylko o zdrowie, żeby każdy z nas czerpał radość z treningu. Poprosiłem też o siłę, a reszta miała należeć do mnie”.

Źródło: TVN24, pch24.pl

Ojciec Kamila Stocha odpowiada na ataki: „Mój syn dzieli się świadectwem wiary. Jestem dumny!”

Komentarze:

komentarzy

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here